Zmarł por. Józef Przedpełski. Weteran września 1939 i powstaniec miał 105 lat
Porucznik Józef Przedpełski, w konspiracji znany jako Sławek, dożył 105 lat. Był jednym z ostatnich żołnierzy, którzy bili się we wrześniu 1939 roku, a po latach — już jako stulatek — prowadził własny kanał wideo. O jego śmierci poinformowano w sobotę.
Porucznik Józef Przedpełski, w wojsku i w konspiracji posługujący się pseudonimem Sławek, dożył 105 lat. W sobotę o jego odejściu napisała fundacja Nie zapomnij o nas, Powstańcach Warszawskich. Wiadomość o śmierci weterana przekazał Fabian Kudra, żołnierz 9 Łódzkiej Brygady Obrony Terytorialnej.
Przedpełski należał do garstki wciąż żyjących uczestników walk z pierwszych tygodni wojny. Później działał w podziemiu — w szeregach ZWZ i NSZ — a następnie stanął do walki w Powstaniu Warszawskim.
Na świat przyszedł 8 lutego 1921 roku. Na ochotnika zgłosił się do Batalionu Obrony Narodowej Łódź jeszcze przed wybuchem wojny, w ostatnich dniach sierpnia 1939 roku. Gdy Niemcy podchodzili pod Pabianice, oddział otrzymał w nocy z 5 na 6 września rozkaz wycofania się do Warszawy. Na czele 1. kompanii stanął wtedy plutonowy Strykier, a Sławek objął funkcję jego zastępcy. Kiedy dowódca zdezerterował, komendę przejął młody podkomendny i przeprowadził żołnierzy przez Łowicz aż do stolicy. Cała droga zajęła dwa dni i trzy noce.
Wiele dekad później Przedpełski zyskał rozgłos zupełnie innego rodzaju. W 2016 roku, mając 95 lat, uruchomił kanał @panjozef4912. Żegnająca go fundacja zaznaczyła we wpisie: „Pan Józef był również najstarszym polskim Youtuberem".
Dostępne relacje o śmierci porucznika nie różnią się co do faktów — rozchodzi się jedynie stopień szczegółowości. Część z nich ogranicza się do informacji o wieku i frontowej przeszłości zmarłego, inne przypominają jego konspiracyjną drogę oraz kulisy wrześniowego marszu spod Łodzi.
W szerszym ujęciu: pokolenie, które pamięta wrzesień 1939 roku z autopsji, liczy dziś pojedyncze osoby, a każde takie pożegnanie zamyka kolejną możliwość wysłuchania relacji z pierwszej ręki. Historia kanału założonego przez 95-latka pokazuje przy tym, że świadectwo najstarszych świadków wojny potrafi trafić do odbiorców kanałami, których w 1939 roku nikt nie mógł sobie wyobrazić.