Zmarł Harald V. Królem Norwegii jest Haakon, następczynią tronu Ingrid Alexandra
Norweski monarcha Harald V nie żyje; miał 89 lat. Tron przeszedł na jego syna Haakona samoczynnie, w momencie śmierci poprzednika, bez żadnej koronacji. Pierwsze miejsce w linii sukcesji zajęła 22-letnia Ingrid Alexandra — od stuleci pierwsza kobieta w tej roli.
Norwegia ma nowego władcę. Harald V zmarł, dożywszy 89 lat; na tronie zasiadał dłużej niż 35 lat.
Sukcesja obeszła się bez ceremonii. Norweskie reguły przewidują, że korona przechodzi na następcę samoczynnie — w chwili, gdy umiera panujący. Dlatego dotychczasowy książę koronny Haakon, dziś 53-letni, jest już królem, choć żadnej koronacji nie było. Tytuł królowej przypadł jego żonie, Mette-Marit.
Na pierwszym miejscu w kolejce do tronu stanęła córka pary, Ingrid Alexandra. Ma 22 lata i została księżniczką koronną. Haakon doczekał się dwojga biologicznych dzieci, a o kolejności przesądziła zmiana przepisów sprzed lat: gdyby nie nowelizacja z 1990 roku, przed siostrą stałby jej młodszy brat.
Jeśli Ingrid Alexandra faktycznie obejmie kiedyś tron, przerwie bardzo długą serię. Poprzednią kobietą w tej roli była w Norwegii królowa Małgorzata, a datą jej śmierci jest 1412 rok.
Relacje nie są jednak zgodne co do szczegółów. Imię następczyni tronu zapisywane bywa dwojako — raz jako Alexandra, raz jako Aleksandra. Rozbiega się też sposób określania odstępu czasu: w jednych doniesieniach mowa ogólnie o wielu pokoleniach bez kobiety na tej pozycji, w innych dystans podano konkretnie jako 600 lat.
Warto pamiętać, że brak koronacji nie jest tu wyjątkiem od reguły, lecz samą regułą — o objęciu władzy przesądza moment śmierci poprzednika, a nie odrębna uroczystość. W szerszym ujęciu przepis z 1990 roku, choć uchwalony dawno, dopiero teraz daje efekt widoczny na szczycie monarchii.