Zegarek za 60 tysięcy, pięć katalizatorów i auto z Niemiec: trzy zatrzymania
Trzy niezależne sprawy kradzieżowe zakończyły się zatrzymaniami. W Oławie policjanci zdjęli z pociągu 21-latka z zegarkiem wartym 60 tysięcy złotych, w Głogowie zarzuty usłyszał 30-latek od pięciu katalizatorów, a jadącego w stronę Łodzi 70-latka zatrzymano w aucie skradzionym w Niemczech.
Najwięcej szczegółów dotyczy kradzieży we Wrocławiu. W nocy z 17 na 18 sierpnia z otwartego BMW, stojącego niedaleko dworca głównego, zniknął markowy szwajcarski zegarek wyceniony na 60 tysięcy złotych. Świadek ruszył za mężczyzną ubranym w charakterystyczny sposób i na bieżąco meldował policjantom, dokąd ten zmierza.
Z przekazanych relacji funkcjonariusze Komisariatu Kolejowego wywnioskowali, że poszukiwany jedzie pociągiem Wrocław Główny – Bielsko-Biała. O jego możliwym przejeździe uprzedzono policjantów w Oławie. 18 sierpnia, około godziny 3:30, patrol pojawił się na tamtejszym dworcu i w czasie postoju składu zatrzymał wskazanego przez świadka 21-latka z powiatu będzińskiego, który wracał do miejsca zamieszkania. Na jego lewej ręce był zegarek zgodny z opisem.
Zegarek zabezpieczono, a zatrzymany trafił najpierw do komendy w Oławie, a następnie w ręce policjantów z Komisariatu Policji Wrocław-Kolejowy, którzy prowadzą dalsze czynności. Sprawę zakwalifikowano z art. 278 § 1 Kodeksu karnego; przestępstwo zagrożone jest karą od 3 miesięcy pozbawienia wolności do 5 lat.
W powiecie głogowskim czynności operacyjne doprowadziły do 30-letniego mieszkańca tego samego powiatu. Miał on wycinać katalizatory z zaparkowanych aut i zabierać je ze sobą — w sumie chodzi o pięć sztuk, a straty oszacowano na ponad 6 tysięcy złotych. Sprawę prowadziła Komenda Powiatowa Policji w Głogowie. Podejrzanego umieszczono w policyjnym pomieszczeniu dla osób zatrzymanych i przedstawiono mu zarzuty kradzieży. Podkom. Natalia Szymańska, oficer prasowa głogowskiej komendy, powiedziała: „Za popełnione przestępstwa mężczyzna odpowie przed sądem. Grozi mu kara do 5 lat pozbawienia wolności".
Trzecia sprawa to samochód skradziony na terenie Niemiec. Łódzcy policjanci dostali od funkcjonariuszy z KMP w Poznaniu sygnał, że pojazd przemieszcza się w stronę Łodzi, dzięki czemu mogli objąć obserwacją trasy, którymi mógł jechać. Auto zatrzymała grupa SPEED, a kierował nim 70-latek. Poza paserstwem odpowie on również za prowadzenie pojazdu mimo sądowego zakazu i za używanie kradzionych tablic rejestracyjnych.
Warto pamiętać, że są to trzy odrębne zdarzenia z różnych części kraju, a ustalenia pochodzą od policji — na tym etapie mowa o podejrzeniach i zarzutach, nie o wyrokach. W szerszym ujęciu powtarza się ten sam motyw: kradzieże katalizatorów od lat dokuczają właścicielom aut, złodzieje wybierają miejsca, gdzie mogą działać szybko i niepostrzeżenie, a cenne rzeczy zostawione w samochodzie na ogólnodostępnym parkingu bywają łatwym łupem.