Zabójstwo w Kędzierzynie-Koźlu: matka podejrzanego 19-latka mówi o nagraniach
Po raz pierwszy szerzej wypowiedzieli się rodzice 19-letniego Jakuba L., podejrzanego o zabójstwo Diany R. — 49-letniej mieszkanki Kędzierzyna-Koźla. Bożena i Rafał zapewniają, że nie wierzą w winę syna, a matka twierdzi, że ma nagrania z kamer, które miałyby dać mu alibi.
Sprawa dotyczy śmierci 49-letniej Diany R. z Kędzierzyna-Koźla w województwie opolskim. Podejrzanym w tej sprawie jest 19-letni Jakub L.
Jego rodzice — Bożena i Rafał — dopiero teraz zdecydowali się szerzej opowiedzieć o tym, co się wydarzyło. Zrobili to w wywiadzie telewizyjnym, w którym stanowczo odrzucili możliwość, że ich syn jest winny. To ich pierwsze tak obszerne wystąpienie od czasu, gdy 19-latek usłyszał podejrzenie.
Najmocniejszy wątek rozmowy dotyczy dowodów. Matka nastolatka utrzymuje, że ma w ręku materiał z monitoringu, który miałby stanowić alibi dla jej syna. W innym ujęciu tej samej wypowiedzi mowa jest szerzej o istotnych dowodach, jakimi kobieta dysponuje.
Z części doniesień wynika też, że rodzina od czasu zatrzymania syna mierzy się z falą gróźb.
Relacje z tego wywiadu rozchodzą się w kilku punktach. Ofiara raz opisywana jest samym imieniem, raz z inicjałem nazwiska. Różnie przedstawiono również to, czym miałaby dysponować matka: w jednej wersji są to konkretnie nagrania z monitoringu mające potwierdzać alibi, w innej — ogólnie sformułowane istotne dowody. Wątek gróźb wobec rodziny pojawia się tylko w jednym z przekazów, w pozostałych nie ma go wcale. Nie wiadomo też, czy nagrania, o których mówi matka, trafiły już do akt sprawy — żadna z relacji tego nie rozstrzyga.
Warto pamiętać, że na tym etapie mowa jest wyłącznie o podejrzeniu, a to, co przedstawiają rodzice, jest wersją rodziny, nie ustaleniem postępowania. W szerszym ujęciu: wypowiedzi bliskich osoby podejrzanej bywają pierwszym publicznym głosem w sprawie, ale ich wartość dowodową weryfikuje dopiero prowadzone śledztwo, a nie rozmowa przed kamerą.