Tunel pod granicą Łotwy z Białorusią. Służby ujęły 28 migrantów
Podziemne przejście spod granicy z Białorusią odkryli łotewscy pogranicznicy. Skorzystało z niego 28 osób, które trafiły w ręce służb. To nie pierwszy taki podkop wykryty na tym odcinku, a od początku roku udaremniono około 9,5 tys. prób nielegalnego przekroczenia łotewskiej granicy.
Wejście do tunelu funkcjonariusze łotewskiej straży granicznej namierzyli w rejonie Kapławy, na południowym wschodzie kraju. Sam wykop znajdował się jakieś 20 m od linii granicznej, a jego wlot przykryto mchem — tak, by trudno go było dostrzec.
Podziemnym przejściem na łotewską stronę dostało się 28 osób. Wszystkimi zajęły się służby, które zaznaczyły, że z takim sposobem omijania kontroli granicznej mają do czynienia nie po raz pierwszy.
Szerszy obraz daje statystyka: od początku roku pogranicznicy zablokowali około 9,5 tys. prób nielegalnego wejścia na terytorium Łotwy.
Doniesienia rozchodzą się w kilku punktach. Pierwszy dotyczy losu grupy — w jednej wersji 28 osób zostało zatrzymanych, w innej zawróconych. Drugi to sam obiekt: raz mowa o przejściu o długości 10 metrów, gdzie indziej o wykopie znalezionym mniej więcej 20 m od granicy. Różnie opisywana jest też częstotliwość takich zdarzeń — od ogólnego stwierdzenia, że to kolejny przypadek, po wskazanie, że drugi w samym sierpniu.
W szerszym ujęciu warto pamiętać, że mowa o granicy państwa należącego do NATO. Podkop różni się od typowej próby przejścia tym, że wymaga czasu, narzędzi i przygotowania po drugiej stronie linii granicznej — a to przesuwa punkt ciężkości z pojedynczej decyzji migranta na organizację całego procederu.