Trzy wypadki z rowerzystkami. Do szpitali trafiły 15-latka, 66-latka i 75-latka
Rowerzystki w trzech różnych miejscowościach trafiły do szpitali po zderzeniach z samochodami. Najmłodsza z poszkodowanych ma 15 lat, najstarsza 75. W jednym przypadku kierującej autem ciążył aktywny zakaz, w innym nastolatka wyjechała przed samochód, patrząc w telefon.
W Chybiu w powiecie cieszyńskim auto potrąciło rowerzystkę na ulicy Cieszyńskiej. Doszło do tego w niedzielę, około godziny 15.00. Z poważnymi obrażeniami do szpitala zabrano 66-letnią kobietę. Kierująca samochodem zawiniła nieustąpieniem pierwszeństwa, a na dodatek w ogóle nie powinna była siadać za kierownicą — ciążył na niej wtedy aktywny zakaz. Informacje w tej sprawie pochodzą od cieszyńskich policjantów.
Osobne zdarzenie miało miejsce w Gliwicach, na ulicy Zielińskiego. Po zderzeniu z samochodem w szpitalu znalazła się 15-letnia rowerzystka. Jak ustalili policjanci, nastolatka chwilę wcześniej spoglądała w telefon, a następnie wyjechała drogą podporządkowaną wprost pod nadjeżdżający pojazd. Jechała bez kasku ochronnego. Funkcjonariusze upublicznili nagranie z tego wypadku.
Trzeci przypadek to ulica Dożynkowa w Bąkowie. Rower zderzył się tam z samochodem osobowym około godziny 18.00, a do szpitala przewieziono 75-letnią rowerzystkę.
Zakres informacji o poszczególnych wypadkach jest wyraźnie różny. W dwóch przypadkach wskazano przyczynę — raz był to błąd kierującej autem, raz nieuwaga samej rowerzystki. W trzecim nie podano ani przebiegu zderzenia, ani stanu poszkodowanej; potwierdzone jest jedynie to, że wymagała pomocy szpitalnej. Różny jest też opis obrażeń: tylko w jednym przypadku określono je jako poważne, w pozostałych mowa wyłącznie o przewiezieniu do szpitala.
Warto pamiętać, że są to trzy niezależne zdarzenia w trzech różnych miejscowościach, a nie jedna sprawa. Łączy je ten sam schemat: rowerzystka, samochód i szpital na końcu — przy czym wiek poszkodowanych rozciąga się od 15 do 75 lat. W szerszym ujęciu widać, że odpowiedzialność za takie kolizje rozkłada się po obu stronach: raz po stronie kierowcy, raz rowerzysty.