Wiadomości 60 · materiał własny

Trzy sprawy wokół banków: 96 tys. zł straty, zarzuty dla pracownicy i udaremnione wyłudzenie

23 sierpnia 2026 · na podstawie 14 niezależnych relacji

Klientka PKO BP w jeden dzień straciła 96 tys. zł, a bankowe procedury tego nie wychwyciły. W Bartoszycach zarzuty usłyszała 50-letnia pracownica banku podejrzewana o przywłaszczenie 470 tys. zł. Trzecią próbę wyłudzenia udało się przerwać dzięki szybkiej reakcji i działaniu dzielnicowego.

Kobieta, która wcześniej po żaden kredyt gotówkowy nie sięgała, w ciągu jednego dnia zadłużyła się w PKO BP na 80 tys. zł. Założyła przy okazji nowy rachunek i wskazała go jako miejsce, gdzie mają trafić środki. Personelowi wyjaśniała, że planuje niespodziankę dla męża. Pieniądze wybrała w gotówce, a zaraz potem wyczyściła drugie konto z 16 tys. zł odłożonych oszczędności. Łącznie z banku wyszło 96 tys. zł. Żaden z tych kroków nie wzbudził reakcji instytucji. Gdy mąż próbował podnieść alarm, na połączenie z konsultantem infolinii czekał 20 minut.

Drugi przypadek dotyczy osoby po drugiej stronie okienka. W Bartoszycach policjanci zatrzymali 50-letnią kobietę zatrudnioną w placówce bankowej. Według ustaleń śledczych miała ona przywłaszczać pieniądze, posługując się służbowym dostępem do systemu i wykorzystując zaufanie obsługiwanych klientów. Wstępnie wskazano kilkanaście osób pokrzywdzonych, a bilans strat zamknął się na razie kwotą 470 tys. zł. Prokurator przedstawił kobiecie zarzuty, ale postępowanie ma charakter rozwojowy i lista poszkodowanych może się wydłużyć.

Trzecia historia skończyła się inaczej. W powiecie trzebnickim od seniorki próbowano wyciągnąć kolejne pieniądze. Mieszkanka zareagowała od razu, podobnie zachował się obsługujący ją pracownik banku, a sprawę przeciął mł. asp. Damian Klonowski, dzielnicowy gminy Zawonia. Wyłudzenia nie doprowadzono do końca. Wniosek z tej interwencji jest prosty: przy pierwszych wątpliwościach nie warto odkładać telefonu na policję.

W szerszym ujęciu te trzy sprawy układają się w obraz trzech różnych punktów, w których pieniądze klienta mogą zniknąć: manipulacja prowadzona z zewnątrz, nadużycie wewnątrz samej instytucji oraz próba przerwana w porę. Warto pamiętać, że w każdym z opisanych przypadków znane ustalenia pochodzą z wczesnego etapu, a skala strat może się jeszcze zmienić.

Na podstawie

  1. Bankier.pl
  2. Policja.pl
  3. https://www.bankier.pl/wiadomosc/Procedury-bezpieczenstwa-PKO-BP-nie-zatrzymaly-oszustwa-Klientka-wyplacila-96-tys-zl-9182416.html