Wiadomości 60 · materiał własny

Trzy miesiące aresztu dla rolnika, który zaorał nową drogę w Gliwicach

12 sierpnia 2026 · na podstawie 4 niezależnych relacji

Józef M. spędzi trzy miesiące w areszcie tymczasowym za zaoranie świeżo położonego asfaltu na ul. Rybackiej w gliwickiej Ostropie. Miasto powołuje się na księgi wieczyste, sam 60-latek twierdzi, że działka należy do niego, a część prawników kwestionuje zasadność aresztu.

W piątek 60-letni rolnik zaorał świeżo ułożoną nawierzchnię ulicy Rybackiej w gliwickiej Ostropie. Prokuratura wystąpiła o areszt, sąd zgodził się go zastosować na trzy miesiące. Mężczyzna przez kolejny dzień nie zaskarżył tego postanowienia i wciąż nie ma obrońcy.

Zarząd Dróg Miejskich udostępnił wypisy z ksiąg wieczystych. Wynika z nich, że teren pod jezdnią od ćwierćwiecza pozostaje własnością miasta, a umowa w tej sprawie została zawarta na wniosek samego zainteresowanego. Przesłuchiwany w prokuraturze 60-latek utrzymywał co innego — że działka jest jego.

Wątpliwości podsycają archiwalne kadry z Google Street View. Widać na nich słupki ustawione dokładnie tam, gdzie obecnie przebiega środek asfaltowej jezdni. Pojawiają się też informacje o tym, że fragment gruntu pod drogę przejęto w 2001 r.

Mieszkańcy okolicy oceniają Józefa M. skrajnie różnie. W rozmowach jedni opisują wycofanego człowieka, mocno przywiązanego do swojej ziemi; inni przypominają ciągnące się latami zatargi i mówią, że sąsiedzi starali się schodzić mu z drogi. — Ludziom widłami groził i szalał — relacjonują. Skala poparcia, jakie rolnik zyskał w sieci, ich zaskoczyła.

Decyzja o areszcie spotkała się z krytyką. Marcin Matczak, profesor na Wydziale Prawa i Administracji UW, ocenił ją publicznie jako nieprawidłową. — Nie ma przesłanek do aresztu — mówił. Do Prokuratora Generalnego trafiła również petycja europosła i adwokata Janusza Wojciechowskiego, zatytułowana „Uwolnić rolnika".

Doniesienia rozchodzą się w kilku punktach. Własność gruntu bywa przedstawiana jako przesądzona dokumentami albo jako kwestia otwarta, bo archiwalne zdjęcia i przejęcie terenu w 2001 r. każą pytać o dawny przebieg działek. Różni się też portret samego rolnika: raz spokojnego samotnika, raz osoby konfliktowej. Rozbieżne są wreszcie oceny prawne — dla sądu i prokuratury areszt był zasadny, dla Matczaka i Wojciechowskiego nie.

W szerszym ujęciu warto pamiętać, że o przebiegu granicy przesądzą dokumenty, a nie skala sympatii w internecie. To, czy zastosowany środek był proporcjonalny, mógłby zweryfikować sąd wyższej instancji — ale zażalenia w tej sprawie, jak dotąd, nikt nie złożył.

Na podstawie

  1. Bankier.pl
  2. Interia Fakty
  3. WP Wiadomości
  4. https://wydarzenia.interia.pl/slaskie/news-rolnik-zaoral-asfalt-sasiedzi-podzieleni-ludzie-woleli-go-om,nId,23527785
  5. https://wiadomosci.wp.pl/niezgodne-z-przeznaczeniem-matczak-krytykuje-decyzje-ws-rolnika-7317567661348864a
  6. https://wydarzenia.interia.pl/slaskie/news-rolnik-zaoral-asfalt-nowy-ruch-urzednikow-zeby-uciac-dywagac,nId,23527933