Trzy auta zderzyły się na A4 pod Niepołomicami, obok karambol sześciu pojazdów
Na jednym odcinku autostrady A4 w stronę Krakowa służby pracowały niemal równocześnie w dwóch miejscach. Najpierw doszło do zderzenia trzech aut przy zjeździe na Niepołomice, potem do karambolu sześciu pojazdów. Zbieżny czas i bliskość obu zdarzeń mogły mylić pierwsze doniesienia.
Pierwsze zdarzenie wypadło na 437. kilometrze A4, tuż przy zjeździe prowadzącym do Niepołomic. Na nitce biegnącej w stronę Krakowa zderzyły się trzy samochody, a jedna osoba odniosła obrażenia.
Zanim na miejsce dotarły wezwane zastępy, przy rozbitych autach zatrzymał się st. bryg. mgr inż. Witold Chojnacki, który kieruje Komendą Powiatową Państwowej Straży Pożarnej w Brzesku. Oznakował teren, zajął się ranną osobą i kontrolował jej stan do momentu, w którym akcję przejęli przybyli ratownicy.
Niemal równolegle ta sama autostrada stała się miejscem drugiej interwencji. Doszło tam do karambolu, w którym udział wzięło sześć pojazdów. Według części doniesień rozegrał się on na 438. kilometrze, a obrażenia odniosły dwie osoby.
Bliskość obu miejsc i zbieżność czasu sprawiły, że napływające początkowo informacje mogły zlewać się w jedną. W rzeczywistości chodziło o dwa niezależne od siebie działania służb: kolizję trójki aut oraz osobny karambol sześciu samochodów. Jadący w stronę Krakowa musieli się liczyć z utrudnieniami w dwóch punktach trasy.
Relacje nie pokrywają się co do szczegółów drugiego zdarzenia. W jednej wersji karambol umiejscowiony jest na 438. kilometrze i mowa w niej o dwóch poszkodowanych, w drugiej podano wyłącznie liczbę rozbitych pojazdów, bez wskazania kilometra i bilansu obrażeń.
Warto pamiętać, że przy zdarzeniach na tym samym ciągu drogi i w zbliżonym czasie wczesne komunikaty łatwo się mieszają, a dane z pierwszych godzin bywają później korygowane.