Trump zapewnia, że Putin nie uderzy w NATO. Najman kpi z tych słów
Prezydent USA oświadczył, że Rosja nie uderzy na państwa NATO, a swoje przekonanie wiąże z rozmową z Władimirem Putinem. Deklaracja padła przy okazji doniesień o misji szefa CIA w Moskwie. Sceptycznie odniósł się do niej Marcin Najman, przypominając rosyjskie zapewnienia sprzed inwazji na Ukrainę.
Donald Trump publicznie wykluczył, by Rosja miała uderzyć na kraje NATO. Prezydent USA mówił o tym w czwartek, w kontakcie z mediami, odnosząc się do postawy Władimira Putina. „On nie zamierza atakować terytorium NATO" — powiedział o rosyjskim przywódcy. Z doniesień wynika, że temat ten był przedmiotem ich rozmowy.
Deklaracja padła w momencie, gdy uwagę mediów zajmowały informacje o misji szefa CIA w Moskwie oraz przypuszczenia, że wojna na Ukrainie może rozlać się na państwa bałtyckie. Według części relacji to właśnie na te sygnały odpowiadał amerykański przywódca.
Jego słowa wywołały reakcję Marcina Najmana. Sportowiec, występujący również w walkach freak fight, wyśmiał zapewnienia szefa amerykańskiego państwa i zwrócił uwagę, że przed pełnoskalową inwazją na Ukrainę strona rosyjska także zaprzeczała planom ataku. „Nie wiem, po co prezydent Trump opowiada takie głupoty" — napisał na platformie X.
Relacje nieco inaczej ustawiają okoliczności całej wypowiedzi. W jednych jest to czwartkowe spotkanie z dziennikarzami, w pozostałych doniesieniach — bezpośrednia odpowiedź na publikacje o wizycie szefa CIA w rosyjskiej stolicy i na spekulacje o eskalacji w krajach bałtyckich. Nie są to wersje wykluczające się, ale akcent pada gdzie indziej: raz na formę wystąpienia, raz na jego powód.
Warto pamiętać, że dostępne opisy zdarzenia nie zawierają pełnego zapisu wypowiedzi prezydenta USA ani argumentów, na których oparł swoją ocenę. W szerszym ujęciu różnica zdań, którą widać w reakcji Marcina Najmana, sprowadza się do pytania o wiarygodność zapewnień płynących z Moskwy — i pytanie to na razie pozostaje bez rozstrzygnięcia.