Wiadomości 60 · materiał własny

Trump obwinia Ukrainę za rekordowe ceny diesla w USA, analitycy wskazują Iran

15 września 2026 · na podstawie 3 niezależnych relacji

Donald Trump wezwał Wołodymyra Zełenskiego, by Ukraina przestała uderzać w rosyjskie rafinerie, bo jego zdaniem to one windują ceny oleju napędowego w USA. Galon diesla kosztuje tam rekordowo dużo, a analitycy za główną przyczynę uznają wojnę z Iranem i zamknięcie cieśniny Ormuz.

Prezydent USA odniósł się do drożejących paliw w Irlandii, gdzie na należącym do niego polu golfowym odpowiadał na pytania reporterów. Od Wołodymyra Zełenskiego oczekuje przede wszystkim jednego: rezygnacji z niszczenia rosyjskiego oleju napędowego. „Niech wybiera inne cele, ale nie atakuje oleju napędowego, bo tworzy niedobór paliwa diesel” – powiedział Donald Trump. Przekonywał też, że za obecną sytuacją nie stoi konflikt z Iranem, lecz walki między Rosją a Ukrainą. Ten sam apel ponowił w drodze powrotnej do Waszyngtonu, już na pokładzie Air Force One. Pominął natomiast rosyjskie uderzenie w pociąg w pobliżu polskiej granicy.

Ukraińskie drony od miesięcy trafiają w rafinerie na terenie Rosji. Tymczasem w Stanach Zjednoczonych za galon diesla płaci się obecnie 6 dolarów i 20 centów, czyli rekordowo dużo. Przed rokiem ta sama ilość paliwa kosztowała 3 dolary i 70 centów. Skutki odczuwa cała gospodarka: olejem napędowym tankuje się ciężarówki, pociągi i statki, więc jego drożenie podbija ceny praktycznie wszystkich produktów.

Równolegle notowania Republikanów w sondażach gwałtownie spadają. Amerykanista Rafał Michalski ocenia: „Temat energii jest najbardziej niebezpieczny, bo dotyka absolutnie każdego Amerykanina”. Wołodymyr Zełenski deklaruje z kolei gotowość do rozmów o rozejmie obejmującym energetykę.

Wersja prezydenta kłóci się z oceną analityków. Ich zdaniem światowe podwyżki napędza głównie wojna z Iranem i zablokowana cieśnina Ormuz. Sam Trump jeszcze niedawno łączył droższe paliwo z walkami o Ormuz i prosił Amerykanów, żeby zaakceptowali wyższe ceny. Teraz utrzymuje, że wydarzenia na Bliskim Wschodzie nie mają na nie wpływu.

Doniesienia nieco inaczej opisują skalę wzrostu od początku konfliktu z Iranem. Część mówi o podwyżce przekraczającej połowę wcześniejszej ceny, inne o mniej więcej 60 proc.

W szerszym ujęciu spór o przyczyny drożyzny ma dla amerykańskiej administracji wymiar polityczny. Olej napędowy przesądza o kosztach transportu, a więc i o cenach w sklepach, które widzi każdy wyborca.

Na podstawie

  1. Energetyka24
  2. Radio Rzeszów
  3. WP Wiadomości