Tomasz Sakiewicz wskazany jako pan X z zeznań odczytanych przez Tuska w Sejmie
Dziennikarze ustalili, że za panem X, o którym premier Donald Tusk mówił w Sejmie przy okazji afery Zondacrypto, stoi Tomasz Sakiewicz. Z zeznań wynika, że ta osoba zapowiadała ułaskawienie przez prezydenta Nawrockiego. Na ustalenia odpowiedzieli już politycy i Pałac Prezydencki.
Sprawa dotyczy protokołu przesłuchania, z którego szef rządu przeczytał fragment z sejmowej mównicy 4 września. Osoba przesłuchiwana w związku z aferą Zondacrypto zeznała: „Pan X obiecywał mi, że jak Nawrocki zostanie prezydentem, to załatwi mi ułaskawienie". Obietnica miała dotyczyć sytuacji, w której zeznający usłyszałby wyrok skazujący.
Kim jest tajemniczy pan X, ustalili dziennikarze Szymon Jadczak i Michał Fuja. Z ich pracy wynika, że chodzi o Tomasza Sakiewicza, związanego z Telewizją Republika. Taki trop pojawiał się już wcześniej w sugestiach innych dziennikarzy, więc nowe ustalenia go potwierdzają.
Reakcje przyszły szybko. Sam Sakiewicz odniósł się do publikacji, a stacja przedstawia całą sprawę jako prowokację ze strony rządu. Głos zabrał także rzecznik prezydenta, a więc Pałac Prezydencki. Poseł PiS Przemysław Czarnek komentował w wywiadzie telewizyjnym finansowe relacje szefa stacji z giełdą: „Tomasz Sakiewicz nigdy nie ukrywał ile, na podstawie czego i na podstawie jakich faktur otrzymał na reklamy w Republice od Zondacrypto". Równolegle prokuratura bada powiązania Telewizji Republika z Zondacrypto.
Doniesienia nie są jednolite w opisie roli Sakiewicza. Jedne przedstawiają go jako prezesa Telewizji Republika, inne jako jej współwłaściciela. Różni je także stopień pewności: część tekstów podaje tożsamość pana X wprost, pozostałe używają trybu przypuszczającego i piszą, że Sakiewicz ma lub miał nim być.
Warto pamiętać, że samo zeznanie o obiecywanym ułaskawieniu nie przesądza, czy taka rozmowa rzeczywiście się odbyła ani czy ktokolwiek mógłby taką obietnicę spełnić. W szerszym ujęciu sprawa łączy wątek afery wokół giełdy kryptowalut z politycznym sporem między rządem a środowiskiem prezydenta.