Szef MON leci do Waszyngtonu. W tle rozmów z Hegsethem stała baza wojsk USA w Polsce
Wicepremier i minister obrony Władysław Kosiniak-Kamysz ma w przyszłym tygodniu rozmawiać w stolicy USA z szefem Pentagonu Pete'em Hegsethem. Nieoficjalnie wiadomo, że kluczową sprawą będzie trwała obecność amerykańskich żołnierzy w Polsce, a decyzja w tej kwestii może zapaść w ciągu najbliższych tygodni.
Władysław Kosiniak-Kamysz, który pełni funkcję wicepremiera i kieruje resortem obrony, uda się do Waszyngtonu. Tam czeka go rozmowa z Pete'em Hegsethem, sekretarzem obrony USA. Informacja o wizycie początkowo pojawiła się jako nieoficjalna, później ją potwierdzono. Jako dzień spotkania wskazywana jest środa w przyszłym tygodniu.
Z nieoficjalnych ustaleń wynika, że najważniejszym punktem rozmów ma być utworzenie w Polsce stałej bazy amerykańskiego wojska. Szef MON już wcześniej studził jednak oczekiwania. Kosiniak-Kamysz zaznaczał: „Nie oznacza to ostatecznej decyzji”.
We wtorek minister mówił, że rozstrzygnięcie dotyczące stałego stacjonowania żołnierzy amerykańskich w naszym kraju powinno nastąpić w perspektywie najbliższych tygodni. Ten horyzont czasowy łączy z przeglądem obecności militarnej USA w Europie, który wciąż się toczy.
Doniesienia o wizycie różnią się stopniem szczegółowości. Część z nich mówi ogólnie o przyszłym tygodniu, inne podają konkretnie środę. Nie jest to sprzeczność, ale dokładny dzień nie pojawia się we wszystkich relacjach. Trzeba też odróżnić to, co potwierdzone, od tego, co nieoficjalne: sam fakt spotkania został potwierdzony, natomiast informacja o stałej bazie jako głównym temacie opiera się na ustaleniach nieoficjalnych.
W szerszym ujęciu termin decyzji o stałej bazie nie zależy wyłącznie od rozmów dwustronnych. Szef MON sam wskazuje, że kluczowe będą wnioski z amerykańskiego przeglądu sił w Europie, a zapowiedź spotkania w Waszyngtonie nie przesądza jeszcze o jego wyniku.