Syn Rozenek i Majdana rozpoczął naukę w tej samej francuskiej szkole co bracia
6-letni syn Małgorzaty Rozenek-Majdan i Radosława Majdana po raz pierwszy poszedł do szkoły — rodzice wybrali francuską placówkę, do której chodzą już jego starsi bracia. Pożegnanie na szkolnym dziedzińcu okazało się trudniejsze dla mamy niż dla dziecka: celebrytka nie ukryła łez.
Najmłodsze dziecko Małgorzaty Rozenek-Majdan (48 l.) i Radosława Majdana (54 l.) ma 6 lat i weszło właśnie w kolejny etap edukacji. Rodzice postawili na sprawdzone rozwiązanie: wybór padł na francuską szkołę, do której chodzą już jego starsi bracia. Dla całej rodziny był to poranek pełen emocji.
Pożegnanie odbyło się na szkolnym dziedzińcu. Dalej chłopca poprowadzili już nauczyciele, a dorośli zostali przed budynkiem. Celebrytka nie ukryła wzruszenia i się rozpłakała. „Dla nas to ogromne przeżycie" — przyznała Rozenek. Emocje syna podsumowała krótko: „Trochę mu bródka latała".
Pierwszy szkolny dzień oznaczał dla 6-latka także próbę samodzielności. Chłopiec musiał bez pomocy rodziców zapanować nad całym szkolnym wyposażeniem. Samo kompletowanie wyprawki nie należało do oszczędnych — z części doniesień wynika, że plecak i reszta wyposażenia sporo kosztowały.
Matka zdradziła też, że dziecko dostało od rodziców dodatkową motywację. „Obiecaliśmy mu prezent" — powiedziała.
W rozmowie celebrytka odniosła się również do zmian wprowadzanych w polskich szkołach. Zwróciła się przy tym do rodziców, których podobny poranek dopiero czeka, i uspokajała ich, przypominając, że sama miała takie przeżycie za sobą już kilka lat wcześniej.
Warto pamiętać, że cała relacja z pierwszego dnia opiera się na wypowiedziach samej celebrytki, a dostępne przekazy rozkładają akcenty inaczej: jedne koncentrują się na emocjach rodziców, inne na kosztach szkolnej wyprawki. W szerszym ujęciu to doświadczenie, przez które co roku przechodzi wiele rodzin rozpoczynających szkolną drogę.