Strażacy przerwali ćwiczenia, by wyciągnąć z wody dwie osoby z deski SUP
Manewry na wodzie w Gliwicach zamieniły się w prawdziwą akcję ratunkową: z wody trzeba było wyciągnąć dwoje ludzi, którzy spadli z deski SUP bez kamizelek. To jedna z kilku interwencji nad polskimi akwenami w kraju, gdzie tegoroczny bilans utonięć przekroczył już 160 osób.
Do niecodziennej sytuacji doszło w trakcie ćwiczeń na obszarach wodnych, które prowadziła Jednostka Ratowniczo-Gaśnicza Gliwice – Łabędy. Nad przebiegiem manewrów czuwali Zastępca Dowódcy JRG i Zastępca Dowódcy zmiany III. W pewnym momencie dwie osoby spadły z deski SUP i zaczęły wołać o pomoc. Kamizelki ratunkowej nie miał nikt z nich, a jedna osoba w dodatku nie umiała pływać.
Reakcja była natychmiastowa. Jeden ze strażaków, zabezpieczony pasem ratowniczym, wszedł do wody, drugi pozostał na brzegu i przez radio ściągał wsparcie łodzi. Obydwoje poszkodowanych udało się sprowadzić na ląd. Ocena ich stanu wykazała, że kwalifikowana pierwsza pomoc nie jest konieczna — po pouczeniu o zasadach bezpieczeństwa wrócili do wypoczynku.
To niejedyna taka historia tego lata. Na Zalewie Koronowskim policjanci z ogniwa wodnego bydgoskiej komendy miejskiej pomogli załodze łodzi, której silnik odmówił posłuszeństwa; żeglarze bezpiecznie dopłynęli do brzegu. Nad jeziorem Jamno funkcjonariusze sprowadzili na ląd rodzinę, która wypłynęła na wodę, a potem nie miała siły wrócić. Pierwszego sierpnia na Zalewie Sulejowskim policjanci dwa razy ruszali na pomoc osobom zaskoczonym gwałtownym załamaniem pogody. Na Wiśle w Płocku funkcjonariusze miejskiej komendy pełnili służbę razem z ratownikami WOPR i zabezpieczali niecodzienną wyprawę, której relacje bliżej nie opisują.
Bilans jest ponury: ponad 160 utonięć w Polsce od początku 2026 roku, w tym 29 w lipcu. W świetle przepisów deska SUP to mały statek poruszający się po śródlądowych drogach wodnych, więc każdy, kto na nią wchodzi, ma obowiązek mieć kamizelkę ratunkową. Za jej brak grozi mandat. Kamizelka leżąca na pokładzie niczego nie załatwia — w chwili wywrotki nie ma czasu, by po nią sięgnąć.
Warto pamiętać, że deska daje złudne poczucie stabilności: wystarczy podmuch wiatru albo nurt, żeby odpłynęła poza zasięg pływaka, a zetknięcie z zimną wodą kończy się skurczami mięśni, a nawet utratą przytomności.
Na podstawie
- Info Knurów
- Policja.pl
- https://policja.pl/pol/aktualnosci/280290,Policjanci-i-ratownicy-WOPR-czuwali-nad-bezpieczenstwem-uczestnika-wyjatkowej-wy.html
- https://policja.pl/pol/aktualnosci/280288,Nad-jezioro-wyplyneli-ale-zabraklo-sil-na-powrot-Z-pomoca-ruszyli-policyjni-wodn.html
- https://infoknurow.pl/strazacy-ratuja-zycie-podczas-cwiczen-na-wodzie-w-gliwicach/