Skolim śpiewał teksty z seksualnymi aluzjami wśród dzieci. Gwiazdy i psychiatra krytykują
Nagranie z koncertu, na którym Konrad Skolimowski wykonuje utwór pełen seksualnych podtekstów, mając wokół siebie dzieci, wywołało w sieci lawinę komentarzy. Do krytyki przyłączyli się Mariusz Kałamaga i Majka Jeżowska, a głos zabrała też Maja Herman, która zaapelowała do rodziców.
Konrad Skolimowski, znany jako Skolim, ponownie stał się bohaterem internetowej awantury. Powodem jest nagranie z jednego z ostatnich koncertów: wokalista disco polo stoi na scenie w towarzystwie dzieci i wykonuje utwory, w których roi się od jednoznacznych podtekstów oraz słów niecenzuralnych. Wśród przywoływanych fragmentów pada zapowiedź, że artysta „zrobi ją na blacie". Według jednej z relacji Skolimowski występował wówczas z kontuzją.
Materiał szybko rozszedł się po mediach społecznościowych i spotkał się z chłodnym przyjęciem internautów. Post z nagraniem podał dalej Mariusz Kałamaga, który nie ukrywał oburzenia i użył wobec całej sytuacji określenia „patotwór". Komik zwracał przy tym uwagę na to, kto właściwie odpowiada za treści serwowane najmłodszym. Do krytyki dołączyła Majka Jeżowska, a w części doniesień pojawia się także nazwisko Karoliny Skiby.
Osobnym wątkiem jest głos ekspercki. Maja Herman odniosła się do sprawy publicznym apelem skierowanym do rodziców i ostrzegała przed konsekwencjami, jakie takie treści mogą mieć dla rozwoju najmłodszych. Skolimowski cieszy się bowiem dużą popularnością wśród dziecięcej publiczności, która zna jego repertuar i śpiewa razem z nim podczas występów.
Relacje rozchodzą się w dwóch punktach. Specjalistka, która zabrała głos, opisywana jest raz jako psychiatra, a raz jako psycholożka. Różni się też lista osób ze świata mediów, którym przypisuje się komentarz w tej sprawie: w jednych opisach są to Kałamaga i Jeżowska, w innych dochodzi jeszcze Karolina Skiba.
Warto pamiętać, że dostępne informacje opierają się na krótkim nagraniu i na reakcjach, jakie po nim nastąpiły. Stanowisko samego wokalisty nie zostało w nich przedstawione, nie ma też opisu pełnego przebiegu koncertu ani tego, w jakich okolicznościach dzieci znalazły się na scenie.