Satyrycy sparodiowali oświadczenie Joanny Jabłczyńskiej. Nagranie krąży po sieci
Michał Kempa i Wojciech Fiedorczuk nagrali żartobliwą wersję emocjonalnego oświadczenia Joanny Jabłczyńskiej. Wpletli w nią odniesienia do swojego telewizyjnego programu, a całość utrzymali w absurdalnej konwencji. Materiał szybko zyskał popularność i wywołał komentarze internautów.
Dwaj twórcy telewizyjnej rozrywki, Michał Kempa i Wojciech Fiedorczuk, przygotowali własną, żartobliwą wersję oświadczenia, które Joanna Jabłczyńska opublikowała w internecie. Aktorka nagrała je w emocjonalnym tonie — i właśnie ten ton posłużył satyrykom za materiał.
Obaj prowadzą program rozrywkowy „Niepewne sytuacje" i do niego również nawiązali w swoim wideo. Parodia trzyma się konwencji absurdu: zamiast polemizować z treścią wystąpienia aktorki, autorzy przenieśli je w zupełnie inny rejestr.
Efekt szybko rozszedł się po sieci. Nagranie spotkało się z ciepłym przyjęciem odbiorców, a pod materiałem pojawiła się fala komentarzy. To rzadki przypadek, gdy przedmiotem żartu staje się nie postać publiczna jako taka, lecz forma, w jakiej postanowiła zabrać głos.
Dostępne relacje rozchodzą się w jednym punkcie — tle całej sprawy. Część doniesień ogranicza się do stwierdzenia, że aktorka opublikowała emocjonalne oświadczenie, i nie wyjaśnia, co je poprzedziło. Pozostałe wskazują konkretną przyczynę: spór wokół kontynuacji „Nigdy w Życiu!".
W szerszym ujęciu warto pamiętać, że opisy zdarzenia są krótkie i nie zawierają ani treści samego oświadczenia aktorki, ani jej reakcji na parodię. Nie wiadomo również, jak dokładnie przebiegało nagranie satyryków poza ogólną charakterystyką jego stylu. Bez tych elementów trudno ocenić, czy żart był odczytywany jako przyjazny wobec aktorki, czy jako złośliwy — a to zwykle decyduje o dalszym biegu takich historii w mediach społecznościowych.