Sanepid uznał wodę w Zawadzie, Dolaszewie i Gładyszewie za zdatną do picia
Mieszkańcy zasilani ze stacji w Gładyszewie mogą znów pić wodę z kranu, bo w próbkach nie znaleziono już enterokoków. Sanepid zostawia jednak jedno zastrzeżenie: badania trwają dalej, więc wrażliwym osobom wodę trzeba na razie gotować.
Po kilku dniach zakazu mieszkańcy zasilani ze stacji w Gładyszewie mogą ponownie korzystać z wody z kranu. Państwowy Powiatowy Inspektor Sanitarny w Pile ogłosił, że próbki spełniają normy. Nie wykryto w nich enterokoków ani bakterii grupy coli, nie było też Escherichia coli. Materiał pozostawiono jednak na dalszą, 72-godzinną inkubację. Dlatego sanepid radzi, by niemowlętom, seniorom, kobietom w ciąży i osobom o słabszej odporności podawać wodę przegotowaną, także tę używaną do przygotowania jedzenia.
Komunikat obejmuje część ulic w zachodniej Pile, m.in. Agatową, Granitową, Rubinową i Wypoczynkową, a także osiedla w Dolaszewie i Zawadzie.
Bakterie wychwyciła rutynowa kontrola prowadzona przez same wodociągi. Znaleziono je w jednym miejscu i w niewielkiej ilości. Prezes Miejskich Wodociągów i Kanalizacji w Pile Mariusz Bednarczyk tłumaczył: „Ta mała ilość może wskazywać, że pojawiła się bakteria lokalnie, bardzo lokalnie”. Jego zdaniem źródłem mogła być instalacja w budynku któregoś z odbiorców, ale procedura wymaga odkażenia całej sieci. Katarzyna Derezińska, zastępczyni inspektora sanitarnego, wyjaśniała: „To są bakterie kałowe, tak ogólnie można powiedzieć”. Kontakt z nimi grozi m.in. biegunką i wymiotami. Dopóki obowiązywał zakaz, wody nie wolno było pić ani używać do higieny, nawet po zagotowaniu. Nadawała się jedynie do mycia podłóg i spłukiwania toalet, a wodę pitną dowoziły beczkowozy.
W nocy z czwartku na piątek sieć chlorowano i płukano, stąd wyraźniejszy zapach chloru w kranach. Piątkowe analizy wodociągów nie pokazały już skażenia, ale rozstrzygające były próbki sanepidu, na których wynik trzeba czekać 48 godzin.
SMS z ostrzeżeniem dostało tylko 70 osób, bo tylu odbiorców z tej okolicy zgodziło się na taki sposób powiadamiania. Reszta znalazła informację w skrzynkach pocztowych. Bednarczyk zachęca klientów do wyrażania zgody na SMS-y.
Osobno sanepid zaleca gotowanie wody w dwóch miejscowościach gminy Szydłowo, Cyku i Kotuniu, gdzie w piątek stwierdzono niewielkie przekroczenia mikroorganizmów.
Relacje nie są zgodne w kilku szczegółach. Część wskazuje, że enterokoki wykryto w stacji uzdatniania w Gładyszewie, inne mówią o jednym punkcie sieci i możliwym źródle w instalacji odbiorcy. Miejscowość raz nazywana jest Zawadą, raz Nową Zawadą w gminie Szydłowo. Różnie opisywano też porę pierwszego komunikatu: czwartkowe popołudnie albo wieczór.
Warto pamiętać, że szybkość ostrzegania mieszkańców zależy tu wprost od tego, ilu z nich podało wodociągom numer telefonu i zgodziło się na powiadomienia.