Sąd apelacyjny zamienił dożywocie na 25 lat w sprawie kobiety z Gaików
Kobieta miała spędzić prawie cztery lata zamknięta w komórce na posesji w Gaikach pod Głogowem. W lutym sprawca usłyszał wyrok dożywotniego więzienia, ale jego obrońca się odwołał. 2 września Sąd Apelacyjny we Wrocławiu orzekł karę 25 lat pozbawienia wolności.
Miejscem zdarzeń była posesja w Gaikach na Dolnym Śląsku, nieopodal Głogowa. Pokrzywdzona, określana imieniem Małgorzata, miała przez niemal cztery lata pozostawać zamknięta w pozbawionej światła komórce. W tym czasie, jak wynika z zarzutów, była bita, poniżana i wykorzystywana seksualnie.
Odpowiada za to 34-letni Mateusz J. Postawiono mu zarzuty obejmujące pozbawienie wolności, zgwałcenia i znęcanie się. Sąd pierwszej instancji uznał w lutym 2026 r., że adekwatną karą jest dożywotnie pozbawienie wolności.
Wyrok zaskarżył obrońca. Środowe rozstrzygnięcie Sądu Apelacyjnego we Wrocławiu okazało się dla skazanego korzystniejsze: zamiast kary dożywocia zapadł wyrok 25 lat więzienia. Datę tego orzeczenia wskazano na 2 września.
Relacje nie są w pełni zgodne co do dwóch szczegółów. Imię mężczyzny podawane jest raz jako Mateusz, raz jako Mariusz — przy czym forma Mateusz przeważa. Rozbiega się też opis pokrzywdzonej: część doniesień precyzuje, że była o dwa lata młodsza od skazanego, pozostałe jej wieku nie podają.
W szerszym ujęciu warto pamiętać, że mowa o rozstrzygnięciu drugiej instancji, wydanym po odwołaniu wniesionym przez stronę obrony. Dostępne informacje nie mówią, jakimi argumentami sąd uzasadnił złagodzenie kary ani czy którakolwiek ze stron zapowiedziała dalsze kroki prawne.