Wiadomości 60 · materiał własny

Ruszyła rządowa strona do sprawdzania, czy PESEL wyciekł z bazy MyDr

29 sierpnia 2026 · na podstawie 7 niezależnych relacji

Pod adresem bezpiecznedane.gov.pl można już sprawdzić, czy własny numer PESEL znalazł się wśród informacji wykradzionych firmie MyDr. Baza dotyczy blisko 19 mln osób i zawiera również dane o zdrowiu. Zainteresowanie jest na tyle duże, że przed wejściem trzeba odczekać kilka minut w wirtualnej kolejce.

Wyszukiwarka, którą udostępniło Ministerstwo Cyfryzacji, pozwala każdemu sprawdzić, czy jego numer PESEL trafił do zbioru przejętego przez przestępców. Serwis już działa, ale przy tak dużym ruchu użytkownik najpierw trafia do kolejki i czeka kilka minut.

Skala jest ogromna: przejęta baza dotyczy blisko 19 mln osób, a poza numerami PESEL znalazły się w niej także informacje medyczne. Na tym polega kłopot — kartę płatniczą czy dostęp do konta da się wymienić i zabezpieczyć od nowa, danych o stanie zdrowia odzyskać ani unieważnić się nie da.

Narzędzia ograniczające ryzyko istnieją, choć żadne nie daje pewności. Wymienia się wśród nich zastrzeżenie numeru PESEL, dwuskładnikowe logowanie oraz Alerty BIK. Samo zastrzeżenie PESEL nic nie kosztuje, a załatwić je można choćby przez aplikację mObywatel.

Jak skradzione dane bywają wykorzystywane, pokazuje schemat z ubezpieczeniami komunikacyjnymi. Sprawca, mając cudze imię, nazwisko i PESEL, zawiera na te dane obowiązkową polisę OC dla auta, którym dysponuje. Składkę rozkłada na raty, opłaca tylko pierwszą — zwykle drobną — i pojazd zyskuje ochronę. Reszty już nie płaci, więc po jakimś czasie wezwania do zapłaty idą pod adres osoby, która o niczym nie wiedziała.

Dlatego pisma od ubezpieczyciela lub windykatora dotyczące nieznanego samochodu nie powinny lądować w koszu. Policjanci radzą skontaktować się z zakładem ubezpieczeń, korzystając z danych podanych na jego oficjalnej stronie, oświadczyć, że umowy się nie zawierało, i zachować całą korespondencję jako dowód. Warto też sprawdzić, czy na te same dane nie założono innych zobowiązań, zastrzec PESEL i zawiadomić policję. Funkcjonariusze przypominają również, by nie przesyłać skanów ani zdjęć dokumentów osobom o niepotwierdzonej tożsamości i uważać na podrobione formularze, SMS-y oraz maile wyłudzające dane.

Warto pamiętać, że od 27 listopada 2025 roku ubezpieczyciele mogą przy zawieraniu obowiązkowego OC weryfikować status numeru PESEL — przepis powstał właśnie po to, by utrudnić podpisywanie umów na skradzione dane. W szerszym ujęciu to pokazuje, że reakcja na wyciek nie kończy się na jednorazowym sprawdzeniu w wyszukiwarce: dane raz upublicznione zostają w obiegu, a ochrona polega na stałym pilnowaniu tego, co ktoś próbuje na nasze nazwisko załatwić.

Na podstawie

  1. Bankier.pl
  2. GORZOWSKIE
  3. Onet Wiadomości
  4. Tabletowo Moto