Rumuńscy nurkowie wysadzili dwa drony Gerbera przy projekcie gazowym Neptun Deep
Wojskowi nurkowie z Rumunii unieszkodliwili dwa bezzałogowce typu Gerbera, które znalazły się na Morzu Czarnym w wyłącznej strefie ekonomicznej tego kraju. Maszyny znaleziono nieopodal Neptun Deep, gazowej inwestycji o strategicznym znaczeniu. O operacji poinformował szef resortu obrony Radu Miruta.
Dwa bezzałogowce typu Gerbera zostały wysadzone przez rumuńskich nurków wojskowych. Maszyny znajdowały się na wodach Morza Czarnego, w obrębie wyłącznej strefy ekonomicznej Rumunii, a więc na akwenie kontrolowanym przez państwo należące do NATO.
Miejsce, w którym natrafiono na drony, leży blisko Neptun Deep — przedsięwzięcia wydobywczego opisywanego jako strategiczne dla regionu. Odległość od Konstancy to około 165 km. O przebiegu akcji powiadomił we wtorek minister obrony Radu Miruta. Wraz z informacją o operacji opublikowano nagranie.
Część relacji wprost pisze o maszynach rosyjskich. Inne doniesienia formułują to ostrożniej: bezzałogowce najprawdopodobniej pochodziły z Rosji. W pozostałych przytoczonych fragmentach właściciel dronów nie jest w ogóle wskazany.
Relacje różnią się także w opisie tego, jak sprzęt znalazł się w wodzie. W zdecydowanej większości doniesień mowa o dryfowaniu, czyli o maszynach unoszących się na powierzchni. Pojawia się jednak i inne sformułowanie: drony miały się w morzu rozbić. To dwa odmienne obrazy zdarzenia — w pierwszym bezzałogowce zniosło w rejon złoża, w drugim spadły tam wcześniej.
Niejednolicie opisany jest również wykonawca operacji. Według części relacji byli to konkretnie nurkowie wojskowi, gdzie indziej działanie przypisano rumuńskiej armii, a w jeszcze innym ujęciu — ogólnie rumuńskim wojskowym.
Warto pamiętać, że dostępne relacje nie zawierają informacji o tym, kiedy dokładnie drony zauważono, ani o ewentualnych stratach czy zakłóceniach pracy instalacji. W szerszym ujęciu rozstrzygające pozostają dalsze komunikaty rumuńskiego resortu obrony — to on jest w tej sprawie jedynym cytowanym źródłem, a różnice w doniesieniach dotyczą interpretacji jego przekazu, nie odrębnych ustaleń.