Rosja głosuje w wyborach do Dumy. Wynik przesądzony jeszcze przed startem
Od 18 września w Rosji trwa głosowanie w wyborach do Dumy Państwowej, które ma się zakończyć w niedzielę 20 września. To pierwszy taki sprawdzian od czasu pełnoskalowej inwazji na Ukrainę z 2022 roku, a politycy występujący przeciwko wojnie nie zostali dopuszczeni do startu.
Rosjanie wybierają skład Dumy Państwowej. Urny otwarto 18 września, a zamknięcie głosowania przewidziano na 20 września, czyli na niedzielę. Karty trafiły nie tylko do wyborców w samej Federacji Rosyjskiej — według części doniesień głosowanie zorganizowano również na bezprawnie zajętych obszarach Ukrainy.
Jest to pierwszy raz, gdy Rosjanie wybierają parlament po tym, jak w 2022 roku ruszyła pełnoskalowa inwazja na sąsiedni kraj. Rezultat uchodzi za przesądzony: Jedna Rosja praktycznie nie ma konkurencji, ponieważ Kreml zablokował rejestrację kandydatom występującym przeciwko wojnie. Ugrupowania opozycyjne — zgodnie z utrwaloną od lat praktyką — pozostają bez realnego wpływu na cokolwiek.
Nowością tego głosowania ma być narzędzie służące inwigilacji obywateli, po które władze w Moskwie sięgają po raz pierwszy. Równolegle środowiska opozycyjne zgłaszają, że przy urnach dochodzi do licznych nieprawidłowości.
Relacje rozchodzą się w ocenie samego układu sił. W jednym ujęciu wszystko jest ukartowane i nie ma o czym dyskutować; w innym pada teza, że przy uczciwych regułach gry Putin mógłby to starcie przegrać. Różni się też opisywany zasięg wyborów: raz mowa wyłącznie o terytorium Rosji, raz także o okupowanych częściach Ukrainy. Na marginesie przewija się wątek kłopotów technicznych — jedno ze źródeł sygnalizuje problem z aktywacją systemu Windows.
Warto pamiętać, że przy takim doborze kandydatów kluczowe pytanie dotyczy nie tego, jak rozłożą się głosy, lecz tego, kto w ogóle mógł znaleźć się na kartach. Wynik ogłoszony po niedzieli będzie więc raczej potwierdzeniem wcześniejszych decyzji administracyjnych niż rozstrzygnięciem politycznej rywalizacji.