Wiadomości 60 · materiał własny

Radiolog z Zamościa zarobił 2,74 mln zł w rok. Tusk mówi o patologiach płacowych

23 sierpnia 2026 · na podstawie 8 niezależnych relacji

Szpital w Zamościu podał, że jego najlepiej opłacany lekarz, specjalista radiologii i diagnostyki obrazowej, otrzymał w 2025 roku 2 741 513,36 zł. Premier mówi w tym kontekście o patologiach płacowych, a rząd zapowiada ustawowy limit zarobków medyków.

Najwyższe wynagrodzenie lekarza w zamojskim Szpitalu Wojewódzkim im. Papieża Jana Pawła II wyniosło w 2025 roku 2 741 513,36 zł. Dostał je specjalista radiologii i diagnostyki obrazowej. Po rozłożeniu na dwanaście miesięcy wychodzi średnio ponad 228 tys. zł. Kolejne pozycje na liście dzieli od rekordzisty przepaść: okulista otrzymał 1 186 279,39 zł, anestezjolog — 1 113 163,40 zł. Pierwszego od drugiego dzieli więc ponad 1,5 mln zł.

Dyrektor placówki Adam Fimiarz tłumaczy te sumy skalą pracy. Szpital ma charakter wysokospecjalistyczny i obsługuje pacjentów z regionu, a wypłaty biorą się z liczby udzielonych świadczeń — co, jak zaznaczył, widać w sprawozdawczości przekazywanej Narodowemu Funduszowi Zdrowia. Placówka nie pokazała jednak, jaka część rekordowej kwoty to pensja, a jaka zapłata za dodatkowe procedury, ani ilu godzin pracy to dotyczyło.

Premier Donald Tusk, odnosząc się do sprawy zamojskiej lecznicy, stwierdził: „Wiele szpitali szuka sposobów na zarabianie pieniędzy. Bardzo często tam właśnie mamy do czynienia z patologiami płacowymi". W lipcu zapowiedział górną granicę zarobków lekarzy na poziomie 16-krotności płacy minimalnej, czyli 76 800 zł miesięcznie. Średnia miesięczna rekordzisty z Zamościa przewyższa tę granicę niemal trzykrotnie. Nie oznacza to, że wypłacono ją niezgodnie z prawem — limit pozostaje na razie propozycją.

Wysokie stawki wypływają także gdzie indziej. Prywatny Warsaw Medical Center w Warszawie, który realizuje świadczenia na kontrakcie z NFZ, ujawnił, ile płaci medykom: jeden z lekarzy dostał tam 337 tys. zł za 43 godziny pracy. Osobno opisywano przypadek warszawskiego lekarza bez specjalizacji, który w 2025 roku miał zarobić około 1,6 mln zł.

Szefowie szpitali w regionie inkasują ułamek tych kwot. Fimiarz wykazał za ubiegły rok 338,3 tys. zł, Mariusz Paszko z drugiej zamojskiej lecznicy — 181 tys. zł, Agnieszka Kruk z Chełma — 260,4 tys. zł, Artur Kozioł z Białej Podlaskiej — około 343 tys. zł. Najwięcej, w sumie około 536 tys. zł, zebrał Piotr Matej, kierujący dwiema placówkami w Lublinie: 385,5 tys. zł w jednej i 150,4 tys. zł w drugiej.

Doniesienia rozchodzą się w jednym punkcie — najwyższa stawka godzinowa w warszawskiej klinice raz podawana jest dokładnie jako 7848 zł, raz w zaokrągleniu jako prawie 8 tys. zł za godzinę.

Warto pamiętać, że roczna suma sama w sobie nie mówi, ile procedur wykonano ani według jakich stawek je rozliczono. To dane, których żadna z placówek nie udostępniła, a bez nich trudno ocenić, gdzie kończy się rynkowa cena rzadkiej specjalizacji, a zaczyna problem systemowy.

Na podstawie

  1. Bankier.pl
  2. Interia Fakty
  3. Onet Wiadomości
  4. Super Tydzień Chełmski