Pożegnanie Bonnie Tyler w Swansea. Tłumy fanów wzdłuż ulic miasta
W poniedziałek 17 sierpnia Swansea pożegnało Bonnie Tyler. Walijska wokalistka zmarła w lipcu w wieku 75 lat. Wzdłuż trasy konduktu stanęły tłumy fanów, a na jego czele szedł mąż piosenkarki. Trumna miała potem trafić do Skewen, gdzie zaplanowano ceremonię wyłącznie dla rodziny.
Ostatnie pożegnanie Bonnie Tyler odbyło się w poniedziałek, 17 sierpnia, w Swansea. Uroczystości przewidziano na popołudnie, a jeszcze przed ich rozpoczęciem wzdłuż ulic ustawili się ludzie, którzy chcieli oddać hołd piosenkarce.
Na ceremonię przyszli krewni i przyjaciele artystki, a także — jak wynika z relacji — tysiące jej fanów. Na czele konduktu szedł mąż wokalistki.
Po nabożeństwie trumna miała zostać przewieziona do Skewen, miasta, z którego artystka pochodziła. Tam przewidziano osobne, zamknięte pożegnanie, przeznaczone tylko dla najbliższych.
Wokalistka zmarła w lipcu tego roku. Miała 75 lat. Wychowała się w walijskiej rodzinie górniczej jako jedno z sześciorga dzieci i początkowo myślała o karierze operowej. Potoczyło się inaczej: to właśnie chrypka stała się jej znakiem rozpoznawczym i zaprowadziła ją na szczyt popularności w latach 80.
Relacje nie są zgodne co do miejsca ceremonii. W jednej z nich mowa o kościele św. Marii w Swansea, w innej — o katedrze w tym mieście.
W szerszym ujęciu warto pamiętać, że skala poniedziałkowego pożegnania pokazuje, jak mocno artystka pozostała związana z regionem, w którym dorastała — mimo międzynarodowej rozpoznawalności, jaką przyniosły jej lata 80.