Ponad 20 tys. aplikacji do ABW. Na niektóre etaty po 300 chętnych
Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego opublikowała 71 ofert na komercyjnych portalach rekrutacyjnych i zebrała ponad 20 tys. zgłoszeń w niespełna dwa miesiące. Na najbardziej obleganych stanowiskach o jedno miejsce ubiegało się nawet 300 osób. Minister koordynator służb specjalnych wiąże skalę naboru z nowymi zadaniami służby.
Nabór do Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego coraz częściej odbywa się tam, gdzie pracy szuka reszta rynku — na komercyjnych portalach z ofertami zatrudnienia. Sama służba zaznacza przy tym, że taki kanał pozostaje jedynie jednym z wielu sposobów docierania do kandydatów.
Skala odzewu okazała się duża. Opublikowano 71 ogłoszeń, a w niespełna dwa miesiące wpłynęło na nie ponad 20 tys. aplikacji. Na część stanowisk chętnych było wyjątkowo wielu — do 300 osób ubiegających się o jeden etat.
Rekrutacja obejmuje różne obszary działania Agencji. Poszukiwani są analitycy oraz funkcjonariusze operacyjni, a odrębną grupę stanowią eksperci od cyberbezpieczeństwa i specjaliści IT.
Sięgnięcie po popularny portal z ogłoszeniami wywołało pytania o to, czy Agencja nie zmaga się z brakami kadrowymi. Tomasz Siemoniak, minister koordynator służb specjalnych, odrzucił taką interpretację — jego zdaniem szeroki nabór wynika nie z kłopotów z obsadą, lecz z nowych wyzwań stojących przed służbą.
Doniesienia rozchodzą się w jednym, drobnym punkcie: długości okresu, w którym zebrano zgłoszenia. Część relacji mówi po prostu o dwóch miesiącach, inne precyzują, że było to niespełna dwa miesiące. Sama liczba aplikacji — ponad 20 tys. — pozostaje we wszystkich wersjach taka sama.
Warto pamiętać, że liczba złożonych dokumentów nie przekłada się wprost na liczbę przyjętych do służby. O rzeczywistym efekcie tej rekrutacji zadecyduje dopiero to, ilu kandydatów przejdzie całą procedurę, a takich danych na razie nie ma.