Polski programista stworzył aplikację wykrywającą inteligentne okulary w pobliżu
Aplikacja Zuckoff, której autorem jest Paweł Szydłowski, ma sygnalizować obecność inteligentnych okularów z kamerą w zasięgu telefonu i oceniać dystans do nich. Powstała w reakcji na niepokój o prywatność ludzi, których ktoś filmuje lub nagrywa bez ich wiedzy.
Narzędzie działa na smartfonie. Jego zadaniem jest ostrzeżenie użytkownika, że gdzieś obok znajdują się okulary wyposażone w kamerę, oraz oszacowanie, jak daleko od niego się one znajdują. Autorem rozwiązania jest polski programista Paweł Szydłowski.
Punktem wyjścia dla projektu był problem, który dotyczy nie właściciela sprzętu, lecz osób postronnych: obraz i dźwięk mogą być rejestrowane przez kogoś, kto ma okulary na nosie, a nagrywani nie mają o tym pojęcia. Sprzęt tego typu wiązany jest w relacjach z firmą Meta.
Pomysł odbił się szerokim echem. Opisywały go zarówno redakcje działające w Polsce, jak i za granicą.
Relacje nie są zgodne co do zapisu samej nazwy aplikacji. Pojawiają się trzy warianty: raz z dwiema wielkimi literami na końcu, raz z jedną, raz z zapisem w całości małymi literami po pierwszym znaku. Różnica dotyczy wyłącznie pisowni, nie samego produktu.
W doniesieniach wybrzmiewa również zastrzeżenie wobec całej koncepcji. Aplikacja nie usuwa źródła kłopotu, a jedynie pozwala go zauważyć — ciężar dbania o własną prywatność nadal spoczywa na tym, kto wcale nie chciał znaleźć się w kadrze.
W szerszym ujęciu warto pamiętać, że jest to spór o to, po której stronie leży obowiązek: czy urządzenie ma w czytelny sposób informować otoczenie, że właśnie pracuje, czy też każdy przechodzień ma sam się przed nim zabezpieczać. Dopóki ta kwestia pozostaje nierozstrzygnięta, aplikacje ostrzegawcze będą pełnić rolę doraźnej protezy.