Wiadomości 60 · materiał własny

Policja siłą usuwała aktywistów z drogi do Morskiego Oka, jeden zatrzymany

23 sierpnia 2026 · na podstawie 4 niezależnych relacji

W sobotę na trasie spod Palenicy Białczańskiej aktywiści prozwierzęcy zablokowali przejazd wozów konnych, siadając na jezdni. Policjanci wynosili ich z drogi, doszło do przepychanki, jednego z mężczyzn zatrzymano. Naprzeciw stanęła kontrmanifestacja przewoźników i mieszkańców Podhala.

Protest ruszył około godziny 9.00 w sobotę, 22 sierpnia 2026 roku, na drodze spod Palenicy Białczańskiej. Zjawiło się niespełna 20 osób z organizacji prozwierzęcych, w tym z Dolnośląskiego Inspektoratu Ochrony Zwierząt, z transparentami „Twoja wygoda, ich cierpienie”, „Ty decydujesz, nie wsiadaj!” i „Ofiary waszych wyborów”. Żądają końca wożenia turystów końmi.

Gdy demonstranci zaczęli siadać na jezdni przed nadjeżdżającymi fasiągami, policjanci wezwali ich do zejścia i legitymowali uczestników. Wobec tych, którzy nie reagowali, użyto siły; doszło do przepychanki, jeden z mężczyzn został zatrzymany. Do starcia obu grup nie dopuszczono.

Po przeciwnej stronie stanęli przewoźnicy i mieszkańcy Podhala z własną kontrmanifestacją. Grupy przekrzykiwały się, zupełnie inaczej opisując los koni; wobec działaczy padało z tej strony słowo „ekoterroryści”. Andrzej Mąka, który kieruje Stowarzyszeniem Przewoźników do Morskiego Oka, mówił o prowokacji i pokazywaniu górali w złym świetle.

Zgromadzenie poprzedził spór o warunki: DIOZ bezskutecznie domagał się zamknięcia drogi, starosta tatrzański odmówił. Spotkanie w zakopiańskim starostwie 19 sierpnia zakończyło się krzykami i oskarżeniami, a dzień później urząd potępił hejt i ataki personalne wobec starosty Andrzeja Skupnia.

Konflikt rozpalił się po 8 sierpnia, gdy DIOZ opublikował nagranie leżącego konia i alarmował, że zwierzę padło. Policja tego nie potwierdziła, fiakrzy mówili o potknięciu. Z danych parku wynika, że przy trzech przypadkach śmierci koni nie wykazano przeciążenia ani przemęczenia pracą; w tym roku przebadano 282 konie, dwa nie przeszły badań.

Od 1 września 2026 roku zaprzęgi mają pilotażowo kursować tylko między Palenicą Białczańską a Wodogrzmotami Mickiewicza — około 2,5 kilometra zamiast mniej więcej siedmiu; resztę drogi przejmą pojazdy elektryczne. Podstawą jest porozumienie z lutego 2025 roku. Aktywistom to za mało: chcą wycofania koni i odkupienia przez park około 300 zwierząt z dożywotnią opieką.

Relacje rozchodzą się co do planów przewozowych samych aktywistów: raz to rozważana możliwość uruchomienia własnych przewozów alternatywnym transportem, raz gotowa deklaracja spełnienia wymogów stawianych przewoźnikom i podważenia obowiązujących zasad.

Warto pamiętać, że w tle trwa spór o same informacje — pod koniec czerwca resort klimatu i środowiska ostrzegał przed nieprawdziwymi treściami i zdjęciami z generatorów sztucznej inteligencji, a w upały przewozy ograniczano lub wstrzymywano.

Na podstawie

  1. Bankier.pl
  2. Tarnowska.tv
  3. WIELICKA