Pieszy na przejściu: pomyłka kierowcy to mandat 1500 zł i 15 punktów
Za nieustąpienie pierwszeństwa na pasach kierowca zapłaci 1500 zł i straci 15 punktów, a przy powtórce kwota rośnie do 3000 zł. Tak samo karane są wyprzedzanie przed przejściem czy omijanie auta przepuszczającego pieszego. Początek roku szkolnego zwiększa ruch dzieci wokół szkół.
Najwyżej karanym zachowaniem wobec pieszych pozostaje odmowa pierwszeństwa osobie, która znajduje się już na pasach albo dopiero na nie wchodzi. Taki manewr oznacza 1500 zł kary oraz 15 punktów karnych. Gdy dochodzi do recydywy, kwota mandatu może sięgnąć 3000 zł.
Identyczna stawka obowiązuje przy wyprzedzaniu na samym przejściu i tuż przed nim. Surowo traktowane jest również ominięcie samochodu, którego kierowca zatrzymał się, żeby przepuścić pieszego — to jedno z zachowań tworzących bezpośrednie zagrożenie dla osoby na jezdni.
Tyle samo, czyli 1500 zł oraz 15 punktów, grozi kierowcy, który nie zatrzyma pojazdu, by umożliwić przejście osobie z niepełnosprawnością albo o widocznej ograniczonej sprawności ruchowej. Podobnie wygląda kara za przecięcie toru przejścia pieszego podczas skrętu w drogę poprzeczną. Osobno ujęto jazdę wzdłuż chodnika lub przejścia: mandat również wynosi 1500 zł, ale punktów jest 8, a przy powtórce kwota także może wzrosnąć do 3000 zł.
Kosztowne bywa też niewłaściwe używanie świateł drogowych. Podstawowa kara to 200 zł i 4 punkty karne, między innymi wtedy, gdy kierowca oślepia innych uczestników ruchu. Poganianie poprzedzającego auta długimi światłami mieści się właśnie w tej kategorii. Jeśli sposób korzystania ze świateł bezpośrednio zagraża bezpieczeństwu, policja może sięgnąć po karę do 3000 zł.
Wiele wątpliwości budzi moment ruszenia spod przejścia. Część relacji stawia pytanie, czy wystarczy, że piesi opuścili pas jezdni zajmowany przez samochód, czy trzeba czekać, aż dotrą do chodnika po przeciwnej stronie. Błędna ocena tej sytuacji również kończy się mandatem 1500 zł.
Relacje rozchodzą się co do górnej granicy kar. W jednych opisach najwyższa przywoływana kwota to 3000 zł przy recydywie, w innym wątku — dotyczącym manewru określanego jako wyprzedzanie na trzeciego — mowa o mandacie sięgającym 5000 zł. To samo pojęcie bywa przy tym rozumiane inaczej przez kierowców, a inaczej przez policjantów i ekspertów od bezpieczeństwa ruchu: raz opisuje legalne zachowanie, raz wykroczenie.
Warto pamiętać, że dostępne doniesienia wymieniają wybrane przypadki, a nie pełny katalog taryfikatora. W szerszym ujęciu wspólnym mianownikiem tych przepisów jest ochrona pieszego w rejonie przejścia — stąd tak wysokie stawki i duża liczba punktów.