Pełczyńska-Nałęcz po rezygnacji: rząd marazmu, współpracownik też odszedł
Była minister funduszy Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz po złożeniu w czwartek rezygnacji oskarżyła rząd o marazm i przemocowe zarządzanie, a jej wiceminister Jan Szyszko również odebrał mandat.
W pierwszym wywiadzie po odejściu stwierdziła, że kabinet zamienił się w rząd marazmu chcący przepchnąć kontrowersyjną ustawę, reagując w ten sposób na wypowiedzi premiera. Według jednej z relacji unikała określenia dalszej ścieżki politycznej, ograniczając się do stwierdzenia, że prowadzi rozmowy z wybranymi podmiotami. W piątek wieczorem wrzuciła do mediów społecznościowych wpis z ironicznymi podziękowaniami dla koalicjantów, którzy nie ukrywali radości z jej odejścia. W tym samym dniu rezygnację złożył także wiceminister funduszy Jan Szyszko, bliski współpracownik byłyej ministr.