Wiadomości 60 · materiał własny

Patrycja Markowska broni Heleny Englert przed zarzutami o rodzinne koneksje

5 września 2026 · na podstawie 4 niezależnych relacji

Helena Englert mierzy się z opiniami, że karierę zawdzięcza nazwisku rodziców — Jana Englerta i Beaty Ścibakówny. Nową falę komentarzy przyniósł jej udział w „Tańcu z Gwiazdami". W obronie aktorki stanęła Patrycja Markowska, która na starcie własnej drogi zawodowej słyszała to samo jako córka Grzegorza Markowskiego.

Wokół Heleny Englert od dłuższego czasu toczy się medialna dyskusja. Aktorka pochodzi z rozpoznawalnej rodziny — jej ojcem jest Jan Englert, matką Beata Ścibakówna — i to właśnie ten rodzinny kontekst wraca w komentarzach na jej temat najczęściej. Powtarza się w nich teza, że pozycję zawodową zbudowała nie na pracy, lecz na nazwisku i znajomościach.

Temperatura sporu podniosła się, gdy aktorka dołączyła do trwającej właśnie edycji programu „Taniec z Gwiazdami". Udział w rozrywkowym formacie ponownie skierował na nią uwagę widzów, a razem z tym wróciły oceny dotyczące nie tyle samego tańca, co drogi, jaką przeszła do tej pory.

Głos w tej sprawie zabrała Patrycja Markowska. Piosenkarka ma za sobą podobne doświadczenie: jako córka Grzegorza Markowskiego u progu kariery muzycznej musiała odpierać oskarżenia o nepotyzm. „Byłam cały czas oceniana" — tak Markowska podsumowała tamten okres. Pytana o sytuację młodszej koleżanki po fachu, odwołała się właśnie do własnej przeszłości.

Wokalistka nie ograniczyła się jednak do wyrażenia solidarności. Odniosła się także do tego, co Englert osiągnęła jako artystka, i oceniła te dokonania wysoko. „Jestem totalną fanką" — przyznała Markowska.

Poszczególne relacje różnią się w tym, co wskazują jako bezpośredni zapalnik dyskusji: raz jest to samo pochodzenie aktorki z artystycznego domu, raz jej udział w tanecznym show.

W szerszym ujęciu warto pamiętać, że zarzut o rodzinne koneksje należy do najtrwalszych motywów w rozmowach o branży rozrywkowej i wraca niemal przy każdym debiucie dziecka znanych rodziców. Wypowiedź Markowskiej jest o tyle warta odnotowania, że pochodzi od osoby, która przeszła tę samą ścieżkę i sama musiała udowadniać, że jej miejsce na scenie ma pokrycie we własnej pracy.

Na podstawie

  1. Jastrząb Post
  2. Onet Kultura
  3. Plotek.pl
  4. Pudelek.pl