Pasażerka zginęła pod kołami własnego auta na drodze leśnej w Lipowej
W Lipowej (pow. żywiecki) zginęła 40-letnia pasażerka samochodu. Pojazd zamiast ruszyć, zaczął zsuwać się w dół zbocza, a kobieta, która w tym momencie wysiadła, trafiła pod jego koła. Śmierć nastąpiła na miejscu. Dostępne opisy zdarzenia różnią się w szczegółach dotyczących pojazdu i pory dnia.
Śmiertelny wypadek wydarzył się w miejscowości Lipowa (pow. żywiecki), na drodze biegnącej przez las. Zginęła 40-latka, która jechała samochodem jako pasażerka.
Z dostępnych opisów wynika, że pojazd zamiast ruszyć do przodu, zaczął zsuwać się w dół zbocza. Kobieta w tej samej chwili opuściła kabinę i trafiła pod koła auta. Zmarła na miejscu.
Doniesienia rozchodzą się w opisie samego pojazdu. Raz mowa jest o samochodzie marki Gaz, innym razem po prostu o aucie terenowym — to nie są wersje wykluczające się, ale poziom szczegółowości jest wyraźnie inny.
Nierówno opisany jest również czas zdarzenia. Część relacji umiejscawia wypadek w godzinach porannych i szerzej — w Beskidach, pozostałe pory dnia w ogóle nie podają. Tylko w jednym z opisów pada informacja, że do zsunięcia się pojazdu doszło w trakcie ruszania.
Żadna z relacji nie wyjaśnia, dlaczego samochód zaczął się staczać. Nie ma w nich także danych o tym, kto prowadził pojazd, ile osób nim jechało ani jakie czynności prowadzone są na miejscu. O ofierze wiadomo wyłącznie tyle, ile mówi jej wiek.
Warto pamiętać, że są to ustalenia z pierwszych godzin po zdarzeniu. W szerszym ujęciu opisy oparte na wstępnych informacjach bywają później uzupełniane albo korygowane, gdy zakończą się czynności wyjaśniające — dlatego szczegóły przebiegu tego wypadku mogą jeszcze zostać doprecyzowane.