Para prezydencka uczciła w Nowym Jorku pamięć ofiar zamachów z 11 września
Prezydent Karol Nawrocki wraz z żoną Martą przylecieli do Stanów Zjednoczonych. Pierwszym punktem pobytu była nowojorska Strefa Zero, gdzie w sobotę oboje uczcili pamięć osób zabitych w atakach 11 września 2001 r. Kwiaty trafiły pod Drzewo Przetrwania. Relacje różnią się w szczegółach.
Oficjalna podróż prezydenta Karola Nawrockiego do Stanów Zjednoczonych zaczęła się od Nowego Jorku. Głowie państwa towarzyszy żona, pierwsza dama Marta Nawrocka. Małżonkowie udali się na Strefę Zero — teren, na którym wznosiły się dawniej wieże World Trade Center.
Głównym punktem sobotniej wizyty było Drzewo Przetrwania. Pod nim para prezydencka zostawiła kwiaty, oddając cześć osobom zabitym w terrorystycznych atakach 11 września 2001 r. Według części doniesień oboje zatrzymali się również przy pomnikach w formie wodospadów, które wyznaczają miejsca po obu wieżach.
Przekazy rozchodzą się co do skali samego gestu. W jednym ujęciu mowa o pojedynczym, symbolicznym wieńcu; w pozostałych — o wieńcach złożonych w kilku miejscach kompleksu. Różnie opisywany jest też strój pierwszej damy: raz jako czarny, raz jako elegancki płaszcz. Wszystkie wersje są jednak zgodne co do tego, że Marta Nawrocka wybrała stonowaną stylistykę. Prezydent wystąpił w granatowym garniturze.
W szerszym ujęciu warto pamiętać, że wizyta w Strefie Zero ma wymiar symboliczny i nie należy do agendy politycznej wyjazdu. Dostępne informacje opisują wyłącznie pierwszy gest pary prezydenckiej po przylocie za ocean i nie przesądzają o dalszym przebiegu podróży.