Wiadomości 60 · materiał własny

Nocny ostrzał Kijowa: rośnie liczba ofiar, uszkodzony szpital dziecięcy

23 sierpnia 2026 · na podstawie 4 niezależnych relacji

Rosyjskie rakiety i drony spadły w nocy na Kijów. Nad ranem mer stolicy Witalij Kliczko mówił o ośmiu zabitych i 33 rannych. Ucierpiał m.in. szpital dziecięcy, a w mieście wybuchły pożary. Wcześniejsze podsumowania nocy podawały wyraźnie niższy bilans, który przez cały czas jest aktualizowany.

Zmasowane uderzenie na ukraińską stolicę nastąpiło w nocy. Mieszkańcy pisali w mediach społecznościowych, że miastem wstrząsnęło kilka wybuchów. Do ataku użyto rakiet oraz dronów.

W czwartek rano mer Kijowa Witalij Kliczko przekazał, że nocne rosyjskie uderzenia zabiły co najmniej osiem osób. Rannych ma być 33. Alarm przeciwlotniczy obowiązywał wtedy w mieście już od ponad ośmiu godzin.

Uszkodzeniu uległo wiele budynków. Wśród trafionych obiektów wymieniany jest szpital dziecięcy — to jeden z nielicznych szczegółów, który powtarza się we wszystkich doniesieniach. Ostrzał wywołał też liczne pożary; płonęły całe budynki. Zniszczenia objęły obiekty cywilne, a ekipy ratownicze wydobywały ludzi spod gruzów.

Dane o skali strat rozchodzą się między relacjami i wyraźnie zmieniały się w czasie. Jedno z podsumowań nocy mówi o co najmniej pięciu zabitych i 20 rannych mieszkańcach stolicy. Pozostałe doniesienia, powołujące się na poranne słowa mera, wskazują na osiem ofiar śmiertelnych i 33 osoby poszkodowane. Rozbieżność dotyczy też szpitala dziecięcego: część informacji mówi o jego zniszczeniu, inne — o uszkodzeniu placówki wraz z innymi budynkami. Nie jest to sprzeczność wykluczająca się wzajemnie, ale różnica w ocenie skali szkód.

Różnie opisywany jest również zasięg samego ataku. W niektórych relacjach mowa jest o uderzeniu na Kijów, w innych — o nocnym ataku na Ukrainę, którego bilans obejmuje szerszy obszar.

Warto pamiętać, że bilanse ogłaszane w pierwszych godzinach po takim ostrzale mają charakter wstępny. Sami autorzy relacji zaznaczają, że liczba ofiar stale rośnie, a akcja poszukiwawcza w zawalonych budynkach wciąż trwa. Kolejne komunikaty władz miasta mogą więc zmienić dotychczasowe liczby.

Na podstawie

  1. Bankier.pl
  2. Interia Fakty
  3. Onet Wiadomości
  4. WP Wiadomości