Wiadomości 60 · materiał własny

Nietrzeźwy kierowca z zakazem oferował policjantom łapówkę. To nie jedyny taki przypadek

4 września 2026 · na podstawie 6 niezależnych relacji

W Orzeszu 36-latek prowadził mimo sądowego zakazu, miał alkohol i narkotyki w organizmie, a policjantom zaproponował łapówkę. To jedna z kilku podobnych spraw z ostatniego czasu — od kradzionej Toyoty prowadzonej z 3 promilami po ucieczkę 16-latka przed patrolem na S17.

W Orzeszu zgłoszono awanturę domową; sprawca miał odjechać autem, a patrol namierzył je jeszcze w drodze na miejsce. Kierujący 36-latek miał blisko promil alkoholu, narkotyki w organizmie i metamfetaminę przy sobie, a przy tym sądowy zakaz kierowania. Zaproponował policjantom łapówkę. Odpowie m.in. za znęcanie się nad partnerką, grozi mu do 10 lat więzienia.

Skradzioną przy stacji paliw na ulicy Długosza w Kłobucku Toyotą 28-latek dojechał do województwa łódzkiego i wpadł w Działoszynie. Miał 3 promile, cofnięte uprawnienia i dożywotni zakaz, a tego samego dnia naruszył też zakaz zbliżania się do członka rodziny. Sąd aresztował go na trzy miesiące.

W Raciborzu 43-latka straciła Forda, bo jechała bez uprawnień. Dzień później po odholowany pojazd zgłosiła się jej 23-letnia córka ze znajomym — on odebrał Forda, ona odjechała jego Oplem i wpadła na kontroli przy ulicy 1 Maja. Ciążyły na niej dwa aktywne zakazy, a w trakcie czynności znieważyła policjanta; grozi jej do 5 lat.

Na S17 w Trojanowie (powiat garwoliński) grupa Speed namierzyła 28 sierpnia BMW jadące 147 km/h. Kierowca pozorował posłuszeństwo, po czym przyspieszył i uciekał w stronę Lublina, aż porzucił auto na polu. Był to 16-latek z Wrocławia bez uprawnień, z wynikiem 0,27 promila. Kom. Małgorzata Pychner z garwolińskiej komendy przekazała: „Nastolatek przyznał, że uciekał, bo nie miał prawa jazdy, a chciał dojechać do Lublina, by tam ułożyć sobie życie". Właścicielką BMW była jego 21-letnia partnerka, którą też obejmował sądowy zakaz kierowania; tablice pochodziły z innego pojazdu.

W Pile kierowca Renault potrącił na ulicy Philipsa rowerzystkę i odjechał bez udzielenia pomocy. Wytypowanego m.in. z monitoringu 23-latka zatrzymano w mieszkaniu, gdzie się ukrywał i gdzie leżała amfetamina. Obowiązywał go dożywotni zakaz kierowania jakimikolwiek pojazdami mechanicznymi. Trafił do aresztu na 3 miesiące, grozi mu 5 lat.

Z kolei w Międzyrzecu Podlaskim, w niedzielę przed północą, patrol zatrzymał na ulicy Łukowskiej 33-latka: 1,3 promila i brak ważnego w UE prawa jazdy. Grozi mu do 3 lat, a wobec nietrzeźwych kierowców sąd obowiązkowo orzeka świadczenie pieniężne nie niższe niż 5 tysięcy złotych. Mężczyznę przekazano Straży Granicznej.

Warto pamiętać, że opisane zdarzenia są od siebie niezależne. Łączy je jedno: orzeczony zakaz nie odbiera fizycznej możliwości wsiadania za kierownicę, a jego złamanie wychodzi na jaw dopiero przy kontroli albo po wypadku.

Na podstawie

  1. Asta24
  2. Kronika Tygodnia
  3. Lublin112
  4. Super Tydzień Chełmski
  5. Słowo Podlasia
  6. TVS
  7. https://www.supertydzien.pl/artykul/50509,ukradli-drogi-lezak-ze-strefy-radiowej-na-chmielakach-sprawcy-sa-juz-w-rekach-policji
  8. https://tvs.pl/nietrzezwy-z-zakazem-i-narkotykami-chcial-przekupic-policjantow/