Nawrocki na Westerplatte o reparacjach i prawdzie o wojnie, apel do Tuska
Na Westerplatte, w 87. rocznicę wybuchu II wojny światowej, prezydent Karol Nawrocki mówił o prawdzie o wojnie, która — jak przekonywał — jest w Berlinie ledwie słyszalna. Zaapelował o reparacje dla Polski i wezwał premiera Donalda Tuska, by poparł to żądanie i przeszedł od słów do konkretów.
Karol Nawrocki wystąpił na Westerplatte w trakcie uroczystości w 87. rocznicę wybuchu II wojny światowej. Przemówienie prezydenta w dużej mierze dotyczyło tego, jak wojna i odpowiedzialność za nią są dziś pamiętane po zachodniej stronie granicy.
Głównym wątkiem stała się wiedza o wojnie w Niemczech, zdaniem prezydenta zbyt uboga. „Istnieje prawda o II wojnie światowej, która jest tak słabo słyszalna u naszych zachodnich sąsiadów, w Berlinie" — mówił Nawrocki. Prezydent wyraźnie podkreślał też niemiecką odpowiedzialność za zbrodnie popełnione w latach wojny.
Z Westerplatte popłynął również apel do władz w Berlinie o wypłatę Polsce reparacji. W tej sprawie prezydent zwrócił się wprost do szefa rządu, oczekując, że ten stanie za polskim postulatem. Do Donalda Tuska skierował słowa: „Potrzebujemy w końcu czynów, a nie tylko pięknych i okrągłych słów".
Relacje z wystąpienia rozchodzą się w jednym punkcie — kogo prezydent miał na myśli, wspominając o rządzących, którzy mają kłopot z prawdą o wojnie. Powiedział on: „Prawda, z którą wielki problem, niestety, mają także dzisiaj rządzący". Jedno z odczytań wskazuje polityków sprawujących władzę w Niemczech, inne odnosi tę uwagę do obecnego rządu w Polsce.
Warto pamiętać, że dostępne przytoczenia przemówienia są fragmentaryczne i zawierają skróty, a pełnego zapisu wystąpienia żadna z relacji nie podaje. W szerszym ujęciu adresat tej jednej uwagi przesądza o wymowie całego fragmentu: inaczej brzmi zarzut kierowany do Berlina, inaczej — do własnego rządu.