Natalia Kukulska o śmierci Anny Jantar dowiedziała się z telewizyjnego programu
Wokalistka opowiedziała w wywiadzie, że po tragicznym wypadku, w którym zginęła jej mama, otoczenie unikało rozmowy o tym, co naprawdę się wydarzyło. Prawdę poznała dopiero za sprawą telewizji. Wspomnienie wróciło przy okazji pracy nad biografią Anny Jantar.
Natalia Kukulska ponownie mówiła publicznie o okolicznościach śmierci swojej mamy, Anny Jantar. Temat wrócił w rozmowie z Mariuszem Szczygłem, do której doszło przy okazji biografii wokalistki.
We wstępie do tej książki Kukulska napisała: „Prawdę mówiąc nikt mi nigdy nie powiedział, że mama zginęła, odeszła na zawsze". W wywiadzie odniosła się do tego zdania i doprecyzowała, skąd ostatecznie wzięła się jej wiedza o tym, co się stało — źródłem okazała się telewizja.
Z relacji piosenkarki wynika, że dorośli z jej otoczenia nie byli w stanie przekazać dziecku prawdy o odejściu matki. Rozmowy o szczegółach tragicznego wypadku po prostu nie było, a temat pozostawał nieporuszony przez kolejne miesiące. Wszystko wyszło na jaw przypadkiem, w trakcie oglądania jednego z programów telewizyjnych. Swoją reakcję na to odkrycie wokalistka streściła krótko: „Zamknęłam się i płakałam".
Doniesienia rozchodzą się w jednym punkcie — jak długo trwał ten stan niewiedzy. Część przekazów mówi wprost o roku, jaki minął od wypadku do chwili, w której dziewczynka poznała prawdę. Pozostałe ograniczają się do stwierdzenia, że chodziło o długi czas, bez wskazywania konkretnej granicy.
Warto pamiętać, że mówimy o wspomnieniu sprzed lat, przywołanym dziś przez samą zainteresowaną w kontekście pracy nad książką o matce. W szerszym ujęciu to opowieść o tym, jak dorośli próbowali oszczędzić dziecku informacji, której i tak nie dało się przed nim ukryć.