Nagana dla policjanta po interwencji wobec 70-latki ze Stargardu. Drugi czeka na decyzję
Jeden z funkcjonariuszy, którzy interweniowali wobec 70-letniej mieszkanki Stargardu, dostał naganę. Seniorka została ukarana dwoma mandatami po 5 tys. zł za jazdę pod prąd. Sprawa policjanta, który je wystawił, nie jest jeszcze zamknięta, a rodzina kobiety chce ich uchylenia przed sądem.
Mieszkanka Stargardu w wieku 70 lat została ukarana dwoma mandatami, każdym na kwotę 5 tys. zł. Powodem był wjazd w ulicę jednokierunkową od niewłaściwej strony. Łącznie kary sięgają 10 tys. zł.
Obaj policjanci biorący udział w tej interwencji zostali objęci postępowaniami dyscyplinarnymi. Przekazał to aspirant Wojciech Jędrych, rzecznik komendy w Stargardzie. Jedno z postępowań zakończyło się naganą. Jędrych wyjaśnił: „Jeden policjant odpowiedział dyscyplinarnie za inną część tej prowadzonej interwencji, natomiast wobec drugiego policjanta, który te mandaty wypisywał, to postępowanie dalej się toczy”.
Policja nie zdradza, jakie konkretnie błędy zarzucono ukaranemu funkcjonariuszowi. Bliscy seniorki skierowali do sądu wniosek, aby oba mandaty unieważnić.
Dostępne informacje nie są w pełni spójne. Nie wiadomo na pewno, czy kobieta już uiściła kary: raz mowa jest o zapłaceniu obu mandatów, w innym miejscu o kwocie, którą dopiero miałaby zapłacić. Niejasność dotyczy też tego, kto dostał naganę. Pojawia się sugestia, że chodzi o autora mandatów, tymczasem z wypowiedzi rzecznika wynika, że ukarany został drugi z funkcjonariuszy, a sprawa policjanta wypisującego mandaty wciąż jest w toku.
Warto pamiętać, że wynik postępowań dyscyplinarnych nie rozstrzyga o samych mandatach. O tym, czy zostaną uchylone, zdecyduje sąd.