Na Wołyniu odbywa się pogrzeb 55 Polaków zamordowanych w 1943 roku
W niedzielę przed południem w północno-zachodniej części Ukrainy ruszyły uroczystości pogrzebowe 55 Polaków, którzy zginęli w Woli Ostrowieckiej i Ostrówkach. Ich szczątki odzyskano podczas tegorocznych ekshumacji, a ceremonia wypada w 83. rocznicę zbrodni.
Uroczystości rozpoczęły się w niedzielę przed południem na Wołyniu, w północno-zachodniej części Ukrainy. Chowanych jest 55 Polaków, którzy zginęli w Woli Ostrowieckiej i Ostrówkach. Szczątki mają ostatecznie trafić na polski cmentarz w Ostrówkach.
Kości ofiar wydobyto z ziemi podczas prac prowadzonych na przełomie lipca i sierpnia. Data ceremonii nie jest przypadkowa: mija właśnie 83. rocznica zbrodni, a sam mord miał miejsce 30 sierpnia 1943 r.
O tym, jak wyglądały prace przy grobach, opowiadał dr Leon Popek, historyk zajmujący się rzezią wołyńską i sam wywodzący się z rodziny pomordowanych. Mówił, że podejmując ekshumację, miał świadomość, iż wśród wydobywanych kości mogą znaleźć się szczątki jego bliskich. Wiedział również — jak to ujął — że „to są szkielety kobiet i małych dzieci". Według jego relacji sprawcami byli banderowcy, którzy zapędzili ofiary na śmierć: „200 metrów ze szkoły na miejsce mordu".
Doniesienia różnią się co do etapu, na jakim znajduje się ceremonia. Część z nich opisuje uroczystości jako dopiero rozpoczęte, w innych mowa już o dokonanym pochówku — rozbieżność wynika najpewniej z momentu, w którym poszczególne relacje powstawały.
Warto pamiętać, że dostępne informacje dotyczą wyłącznie przebiegu samych uroczystości i podanej liczby 55 pochowanych osób. W szerszym ujęciu jest to efekt prac ekshumacyjnych z tego lata, a nie pełny bilans ofiar obu miejscowości — takich danych relacje nie przynoszą.