Monika Miller poznała diagnozę po pół roku choroby i czeka na nowy lek
Monika Miller, wnuczka Leszka Millera, poinformowała w mediach społecznościowych, że po pół roku problemów zdrowotnych lekarze wreszcie ustalili diagnozę.
Wcześniej przez kilka tygodni rzadziej pojawiała się w sieci, co tłumaczy właśnie wizytami u specjalistów i badaniami. Według jednej z relacji nagranie trafiło na Instagram pod koniec października, diagnoza zapadła mniej więcej tydzień wcześniej, a w trakcie poszukiwań leczenia celebrytka przyjmowała między innymi antybiotyki i sterydy. Teraz czeka na nowy lek, choć nie ma pewności, że zadziała. O skutkach choroby opowiedziała też w wywiadzie, mówiąc, że ledwo wychodzi na spacery. Według jednej z relacji 31-latka cierpi na chroniczny ból, rokowania są złe, a ona sama nie wierzy w możliwość wyleczenia.