MON studzi doniesienia o F-15EX. Polska trafiła na listę w kontrakcie Boeinga
Departament Wojny USA zawarł z Boeingiem umowę na myśliwce F-15EX Eagle II o maksymalnej wartości 131,23 mld dolarów. W gronie potencjalnych odbiorców zagranicznych wymieniono Polskę, co uruchomiło spekulacje o zakupie. Resort obrony zapewnia, że takich planów nie ma.
Amerykański Departament Wojny podpisał z Boeingiem umowę na wielozadaniowe myśliwce F-15EX Eagle II. Zamówienie nie sprowadza się do samej budowy maszyn: przewidziano w nim również prace modernizacyjne oraz wsparcie eksploatacji, a horyzont realizacji sięga 2037 roku. Górny pułap wartości całego przedsięwzięcia określono na 131,23 mld dolarów.
Dokument wymienia kilku klientów eksportowych i to właśnie ta lista wzbudziła największe zainteresowanie, bo figuruje na niej także Polska. Jej obecność w zestawieniu potraktowano jako zaskoczenie — wcześniej o takim kierunku zakupów dla polskiego lotnictwa nie było mowy.
Resort obrony odniósł się do sprawy szybko i ostudził emocje. Wynika z jego stanowiska, że samo pojawienie się kraju w amerykańskim dokumencie niczego nie przesądza i nie jest równoznaczne z decyzją o pozyskaniu tych samolotów. MON deklaruje, że zakupu F-15EX nie planuje.
Relacje rozchodzą się w kilku punktach. Inaczej wskazywana jest instytucja, która udzieliła zamówienia: raz mowa o Departamencie Wojny Stanów Zjednoczonych, raz ogólnie o armii USA. Różni się też sposób podania skali umowy — w jednym ujęciu jest to maksymalna wartość 131,23 mld dolarów, w innym kwota przeliczona na niemal pół biliona złotych. Rozbieżny jest wreszcie sam status Polski w dokumencie: od potencjalnego odbiorcy zagranicznego po klienta eksportowego wymienionego wśród kilku innych.
Warto pamiętać, że w szerszym ujęciu obecność państwa na liście w amerykańskim kontrakcie ramowym i faktyczne złożenie zamówienia to dwie różne rzeczy — a jedyne oficjalne stanowisko, jakie w tej sprawie padło ze strony polskiej, mówi o braku planów zakupowych.