Mark Carney sparodiował gest Donalda Trumpa na konferencji w Ottawie
Premier Kanady Mark Carney przed kamerami naśladował charakterystyczny ruch rąk prezydenta USA Donalda Trumpa. Zebrani na sali dziennikarze wybuchli śmiechem, a szef rządu także nie ukrywał rozbawienia. Żart padł w chwili, gdy stosunki obu państw są wyraźnie napięte.
Szef kanadyjskiego rządu Mark Carney pozwolił sobie na publiczną kpinę z Donalda Trumpa. Stało się to w weekend, w trakcie spotkania z mediami w Ottawie. Premier odegrał przed zgromadzonymi ruch, który powszechnie kojarzy się z prezydentem USA, czyli charakterystyczne rozłożenie rąk.
Reakcja sali była natychmiastowa. Obecni reporterzy zaczęli się śmiać, a sam Carney również był wyraźnie rozbawiony własnym występem. Scena miała więc lekki, żartobliwy charakter, choć jej adresat był oczywisty dla wszystkich obecnych.
Tło całego zdarzenia jest jednak poważne. Kanadyjski premier sparodiował amerykańskiego przywódcę w okresie, w którym relacje między Kanadą a USA pozostają mocno napięte. Z tego powodu nawet krótki, humorystyczny moment na konferencji w stolicy Kanady może być odczytywany jako coś więcej niż zwykła anegdota.
Opisy samego gestu nieco się od siebie różnią. W części doniesień mowa po prostu o rozkładaniu rąk, w innych ruch ten porównywany jest do gry na akordeonie, z której ma słynąć Trump. Nie wynika z tego sprzeczność co do przebiegu zdarzenia, raczej różne sposoby nazwania tego samego zachowania. Dostępne relacje nie precyzują natomiast, jakiego tematu dotyczyło pytanie, przy którym premier zdecydował się na parodię, ani nie przytaczają jego słów towarzyszących gestowi.
W szerszym ujęciu warto zauważyć, że otwarte przedrzeźnianie przywódcy sąsiedniego państwa rzadko zdarza się szefom rządów podczas oficjalnych wystąpień. Tym bardziej zwraca uwagę, gdy dochodzi do tego w momencie, w którym obie strony i tak pozostają w sporze.