Marcin Horała wybrany wicemarszałkiem Sejmu, 254 głosy przeciw 167 dla Ociepy
Nowym wicemarszałkiem Sejmu został Marcin Horała, wystawiony przez klub Rozwój Plus. W piątkowym głosowaniu opowiedziało się za nim 254 posłów, a kandydat PiS Marcin Ociepa otrzymał 167 głosów. Wynik wywołał ostre reakcje w klubie Jarosława Kaczyńskiego.
Izba niższa parlamentu uzupełniła skład prezydium w ostatnim dniu posiedzenia. Fotel wicemarszałka objął Marcin Horała, którego na to stanowisko zgłosił klub Rozwój Plus. Głosowanie odbyło się w piątek i zakończyło się wynikiem 254 do 167 — tyle głosów zebrał drugi z kandydatów, Marcin Ociepa, zgłoszony przez PiS.
W klubie PiS znalazła się jedna posłanka, która oddała głos na Horałę. Maria Kurowska tłumaczyła się potem w mediach społecznościowych, wskazując, że zadecydowała o tym pomyłka.
Reakcje polityków PiS na przegraną własnego kandydata były bardzo ostre. Przemysław Czarnek skwitował rozstrzygnięcie wpisem: „Marcin Horała wicemarszalkiem postkomunistycznej lewicy Czarzastego. Maski opadły". Do sprawy odniósł się także niedoszły wicemarszałek. Marcin Ociepa stwierdził: „Koalicja Obywatelska wybrała sobie trzeciego wicemarszałka". Horała nie zostawił tej uwagi bez odpowiedzi i odpisał koledze z sejmowych ław.
Sam rezultat nie był całkowitym zaskoczeniem. Jeszcze przed głosowaniem pojawiały się przewidywania, że o obsadzie stanowiska zadecydują głosy spoza własnego zaplecza kandydata, a jego wybór uchodził za scenariusz najbardziej prawdopodobny. Relacje rozchodzą się natomiast w ocenie tego, jak zachowanie koalicji rządzącej należy odczytywać: raz mowa o głosach oddanych po to, by dopiec PiS, w innym ujęciu — o zaplanowanym zaskoczeniu opozycji.
Warto pamiętać, że dostępne doniesienia nie zawierają treści odpowiedzi, jakiej Horała udzielił Ociepie, ani pełnej rozpiski głosowania poza dwiema podanymi liczbami. W szerszym ujęciu spór o to, czyimi głosami wybrano nowego wicemarszałka, ma charakter polityczny — formalnie kandydaturę zgłosił klub Rozwój Plus.