Manewry wojsk Białorusi ruszyły niedaleko granic Polski i Litwy
Na poligonach w zachodniej części Białorusi ruszyły manewry prowadzone tuż przy granicy polskiej i litewskiej. Udział biorą w nich pododdziały zmechanizowane i czołgowe, a Mińsk zapewnia o obronnym charakterze szkolenia. Doniesienia rozchodzą się co do tego, jak długo ćwiczenia potrwają.
Szkolenie wojskowe ruszyło 15 września na poligonach leżących w zachodniej części Białorusi — czyli na obszarze przylegającym do terytorium Polski i Litwy. W części doniesień miejsce ćwiczeń określa się węziej: jako okolice przesmyku suwalskiego.
Do manewrów skierowano między innymi pododdziały zmechanizowane oraz czołgowe. Program zajęć obejmuje ochronę granicy, działania przeciwko grupom dywersyjnym, a także odpieranie uderzeń prowadzonych przy użyciu dronów.
Resort obrony w Mińsku, na którego komunikaty powołują się relacje z Białorusi, utrzymuje, że przedsięwzięcie ma wyłącznie wymiar obronny.
Poszczególne wersje wydarzeń rozchodzą się w kilku punktach. Pierwszy dotyczy czasu trwania: raz mowa o ćwiczeniach czterodniowych, raz — ogólniej — o kilkudniowych. Drugi to moment startu: pojawia się konkretna data 15 września, ale też samo wskazanie, że manewry zaczęły się we wtorek. Trzeci punkt to lokalizacja — poligony zachodniej Białorusi w jednym ujęciu, rejon przesmyku suwalskiego w drugim. Różnice nie muszą się wykluczać, ale składają się na dwa różne obrazy tego samego przedsięwzięcia: raz szerszego, rozciągniętego wzdłuż zachodniej rubieży kraju, raz skoncentrowanego w jednym, newralgicznym miejscu.
Warto pamiętać, że w dostępnych relacjach nie podano liczby zaangażowanych żołnierzy ani sprzętu, nie ma w nich również reakcji strony polskiej czy litewskiej. Wszystko, co dotąd wiadomo o przebiegu i celach ćwiczeń, opiera się na przekazie płynącym z Mińska — a ten z natury rzeczy przedstawia manewry w wersji, którą białoruskie władze uznały za właściwą do ogłoszenia.