Malarstwo Woszczyńskiego i Harris oraz ceramiczne głowy do obejrzenia na wystawach
Muzeum Ziemi Chełmskiej przygotowało wystawę kolorystycznego malarstwa Mariusza Woszczyńskiego, w Muzeum Niepołomickim wiszą obrazy Justyny Harris, a w holu Urzędu Miasta Oleśnicy pokazano ceramiczne głowy z projektu Kamilli Kasprzak. To odrębne wydarzenia, różne pod względem techniki i przesłania.
Muzeum Ziemi Chełmskiej zaprasza na wernisaż wystawy Mariusza Woszczyńskiego. Kuratorka Jagoda Barczyńska zaznacza, że pokaz wyraźnie odchodzi od czysto abstrakcyjnego profilu Galerii 72. Obrazy, grafiki i obiekty przestrzenne nawiązują do polskiego koloryzmu.
Główna sala mieści cykl „Słoneczne Południe”, zainspirowany stypendiami artysty w Marsylii, Düsseldorfie i Brukseli: mocne barwy, plażowicze i kolarz, którego sylwetkę uznaje się za alter ego malarza. Hol na pierwszym piętrze zajmuje „Światło Kresów”, poświęcone ojcu artysty, Bolesławowi Woszczyńskiemu. To wyciszone pejzaże i akwarele z podróży na Ukrainę, Litwę i Białoruś, w których własne obserwacje splatają się z motywami dawnych pocztówek i rycin. Dopełniają je ceramiczne płaskorzeźby ustawione na podestach.
Barczyńska przekonuje: „Zobaczymy tu sztukę niezwykle malarską, która trafi niemal do każdego”. Ekspozycja potrwa do 20 listopada, a w tym czasie planowane jest spotkanie z autorem. Urodzony w Warszawie w 1965 roku artysta pokazywał swoje prace na ponad 40 wystawach indywidualnych.
Do 30 września w Muzeum Niepołomickim na Zamku Królewskim można oglądać „Ginący świat” Justyny Harris. Malarka prezentuje harmonizm – kierunek, który, jak mówi, sama stworzyła. Formy maluje jedna przy drugiej, co ma wyrażać szacunek dla każdego życia. Harris tłumaczy: „Każde jedno życie, każda jedna istota ma prawo do swojego życia, do swojej przestrzeni i swoich wyborów”.
Każdy element i każdą barwę artystka maluje oddzielnie. Nad jednym płótnem pracuje 4–6 tygodni po 12–14 godzin dziennie, więc rocznie kończy najwyżej 13 obrazów. Kulisy tej pracy przybliżają film wyświetlany w jednej z sal oraz skany kolejnych etapów.
W holu Urzędu Miasta Oleśnicy stanęła wystawa „Zanurzenie. Topografia tożsamości”, jeden z punktów XXIX Dni Europy. Na wernisaż przyszli przedstawiciele władz, mieszkańcy, goście z dwóch miast partnerskich i z Ukrainy. Pokaz wieńczy projekt „Zanurz się w glinę” prowadzony pod kierunkiem Kamilli Kasprzak: uczestniczki ulepiły ceramiczne głowy, w których utrwaliły własne emocje i wspomnienia. Przedsięwzięcie opłacono z Oleśnickiego Budżetu Obywatelskiego 2026.
Warto pamiętać, że opisane pokazy nie są ze sobą powiązane. Najwcześniej, 30 września, zamyka się wystawa Harris; chełmska potrwa do 20 listopada, a dla oleśnickiej nie podano daty końca.