Wiadomości 60 · materiał własny

Lionel Richie po występie w St. Louis znalazł się na intensywnej terapii

1 września 2026 · na podstawie 4 niezależnych relacji

77-letni wokalista trafił do szpitala zaraz po sobotnim koncercie w St. Louis w stanie Missouri i został umieszczony na oddziale intensywnej terapii. Jeszcze na scenie prosił o krzesło i śpiewał na siedząco. Relacje różnią się co do przebiegu tego wieczoru.

Lionel Richie przerwał rytm trasy koncertowej w sposób, którego nikt nie planował. Po sobotnim występie w St. Louis w stanie Missouri 77-letni artysta znalazł się w szpitalu i został umieszczony na oddziale intensywnej terapii. Według dostępnych informacji nadal tam pozostaje.

Pierwsze sygnały, że dzieje się coś niedobrego, pojawiły się jeszcze przed publicznością. Muzyk zwrócił się do ekipy o krzesło i dalszą część repertuaru wykonał, siedząc. Mówili o tym obecni na sali świadkowie. Do placówki medycznej wokalista miał dotrzeć o własnych siłach — zgłosił się tam samodzielnie.

Doniesienia rozchodzą się w kilku punktach. Pierwszy dotyczy momentu, w którym padła prośba o krzesło: jedna wersja umieszcza go w trakcie ostatniej piosenki wieczoru, druga mówi ogólniej o pewnej chwili koncertu. Drugi punkt to sam finał występu. W jednym ujęciu artysta doprowadził koncert do końca, tyle że na siedząco; w innym — sprawiał wrażenie, jakby dokończenie go przychodziło mu z trudem.

Żadna z relacji nie precyzuje, co dokładnie stało się gwiazdorowi ani jak długo potrwa pobyt w szpitalu. Nie ma też informacji o rozpoznaniu lekarskim.

W szerszym ujęciu: Richie śpiewa od czterech dekad i mimo wieku wciąż regularnie wychodzi na scenę, gdzie potrafi zarówno rozbawić, jak i wzruszyć salę. Właśnie dlatego nagła hospitalizacja stawia pod znakiem zapytania jego najbliższe zobowiązania koncertowe — dopóki nie pojawi się komunikat o stanie zdrowia, terminy kolejnych występów pozostają niepewne.

Na podstawie

  1. Plejada.pl
  2. Pomponik.pl
  3. Pudelek.pl