Wiadomości 60 · materiał własny

Legia rewanżuje się Motorowi w Lublinie — 3:2 po dwóch golach w końcówce

8 września 2026 · na podstawie 3 niezależnych relacji

Kilka dni po pucharowym laniu 0:3 Legia Warszawa wygrała w Lublinie 3:2 i odwróciła losy dwumeczu z Motorem. O wyniku przesądziły dwa trafienia Jakuba Żewłakowa w doliczonym czasie gry. Ligowy rewanż obejrzał komplet 15200 widzów, drugi raz w tym sezonie na wypełnionym stadionie.

Wtorkowe spotkanie pucharowe ułożyło się całkowicie po myśli gospodarzy. Motor rozbił stołecznych 3:0, kończąc ich udział w STS Pucharze Polski już na etapie pierwszej rundy. Prowadzenie dał lublinianom Karol Czubak w drugiej minucie — po pomyłce Roberta Deziela Jr. i zagraniu Fabio Ronaldo. Na 2:0 zrobiło się jeszcze przed przerwą, znów po akcji Ronaldo. Po zmianie stron arbitrzy nie uznali kolejnej bramki, a wynik ustalił w doliczonym czasie gry Jacques Ndiaye. Ten mecz oglądało 11348 osób.

Sobotni rewanż w 7. kolejce PKO BP Ekstraklasy, rozegrany 5 września w Lublinie, potoczył się inaczej. Gospodarze najpierw przegrywali 0:1, a potem w ciągu kilku minut wyszli na 2:1 — bohaterem tej serii był Czubak. W doliczonym czasie gry dwie bramki zdobył jednak młody Jakub Żewłakow i to goście schodzili z boiska z wygraną 3:2.

Frekwencyjnie sobota była rekordowa: 15200 kibiców wypełniło Motor Lublin Arenę po brzegi po raz drugi w sezonie 26/27, wcześniej udało się to przy meczu z Jagiellonią. Na pozostałych domowych spotkaniach zanotowano 13016 widzów z GKS Katowice i 9379 z Piastem Gliwice.

Przed dwumeczem w klubie sporo się zmieniło. Prezes i większościowy udziałowiec Zbigniew Jakubas zdecydował o zmianie szkoleniowca i przebudowie kadry, którą opuściło kilkunastu piłkarzy. Do zespołu dołączył Rony Lopes, występujący wcześniej w lidze portugalskiej i trenujący ostatnio indywidualnie. Mariusz Misiura zapowiadał przed sobotą: „Będzie w kadrze na sobotę", i wskazywał, że może go wykorzystywać na prawej ósemce, prawym skrzydle oraz jako fałszywą dziewiątkę. Legia z kolei pozyskała Bohdana Wjunnyka, ostatnio piłkarza Lechii Gdańsk, oraz Japończyka Shinnosuke Fukudę, który dołączył do drużyny dopiero w piątek. Po pucharowej porażce Marek Papszun mówił: „Gratulacje dla Motoru", i zapowiadał ligowy odwet.

Dla lublinian sobotnia porażka oznacza pozostanie w dolnych rejonach tabeli. W piątek czeka ich wyjazd do Rakowa Częstochowa, ostatniej drużyny ligi, którą ma poprowadzić Goncalo Feio.

W szerszym ujęciu ten dwumecz pokazuje, jak krucha bywa forma na starcie sezonu: ten sam zespół w odstępie kilku dni potrafił rywala rozbić i stracić z nim punkty w końcówce.

Na podstawie

  1. Dziennik Wschodni
  2. Radio Lublin
  3. https://www.dziennikwschodni.pl/artykul/392156,tym-razem-komplet-kibicow-na-meczu-motor-legia-szok-w-lublinie