Wiadomości 60 · materiał własny

Lambert wygrał deszczową rundę w Vojens i odebrał Zmarzlikowi prowadzenie

14 września 2026 · na podstawie 3 niezależnych relacji

Dziewiąta runda żużlowych mistrzostw świata w duńskim Vojens została przerwana przez ulewę i zaliczona po 20 biegach fazy zasadniczej. Turniej wygrał Robert Lambert, a piąty na mecie Bartosz Zmarzlik oddał Brytyjczykowi prowadzenie w cyklu na dwa tygodnie przed finałową rundą w Toruniu.

Rywalizację w Vojens wygrał Robert Lambert, który w pięciu startach uzbierał 13 punktów (2,2,3,3,3) i dopisał sobie do klasyfikacji generalnej 20 oczek. Drugie miejsce zajął Leon Madsen z dorobkiem 12 punktów, a trzecie Max Fricke, który zgromadził 10. Tyle samo miał czwarty Michael Jepsen Jensen. Bartosz Zmarzlik zamknął turniej na piątej pozycji z dziewięcioma punktami.

Pogoda dawała się we znaki od początku. Jeszcze przed pierwszym biegiem spadł deszcz i na torze zrobiło się błoto, a w trakcie zawodów opady wróciły ze zdwojoną siłą. Pierwszy bieg barażowy zakończył się upadkiem Fredrika Lindgrena i Maksa Fricke'a oraz wykluczeniem Szweda z dalszej jazdy, a chwilę potem nad stadionem rozpętała się ulewa i ściganie wstrzymano. Po pięćdziesięciu minutach czekania sędziowie ogłosili, że turniej kończy się na dwudziestu biegach części zasadniczej. Prawo bezpośredniego startu w finale mieli wcześniej wywalczone Lambert i Madsen, a o miejsca w decydującym wyścigu mieli walczyć w barażach Zmarzlik, Patryk Dudek i Kacper Woryna.

Dzień obrońcy tytułu był nierówny. Zmarzlik pewnie wygrał swój pierwszy wyścig, ale w kolejnym nie zdołał minąć Jepsena Jensena i został bez punktu. Później przegrał bezpośredni pojedynek z Bradym Kurtzem, a w 19. biegu Jason Doyle objechał po zewnętrznej Polaka i Worynę, gdy ci walczyli między sobą o prowadzenie.

Do Danii Zmarzlik przyjeżdżał jako lider po wygranej w Rydze: miał 129 punktów, Kurtz 125, a Lambert tracił do Polaka dziesięć oczek. Rozegrane w południe kwalifikacje ze sprintami dołożyły cztery punkty Kurtzowi i trzy Lambertowi. Po sobotnim wieczorze czołówka wygląda inaczej — Brytyjczyk ma 142 punkty i wyprzedza Zmarzlika o jedno oczko, a Kurtz jest trzeci ze stratą trzech punktów do prowadzącego. O tytule zdecyduje ostatnia runda, którą za dwa tygodnie przyjmie Toruń.

W stawce pojawił się Anders Thomsen, który wskoczył do niej za kontuzjowanego Jacka Holdera. Duńczyk zaliczył wykluczenie w swoim pierwszym starcie, wygrał jeden bieg i ostatecznie został sklasyfikowany na czternastym miejscu z trzema punktami.

Warto pamiętać, że przy tak ciasnej czołówce o mistrzowskim tytule mogą zdecydować nie tylko wyniki samego finałowego turnieju, ale też punkty rozdawane w porannych kwalifikacjach — w Danii to właśnie one na moment zrównały dorobki Kurtza i Zmarzlika.

Na podstawie

  1. GORZOWSKIE
  2. Metropolia Bydgoska
  3. NASZ TOMASZOW
  4. https://metropoliabydgoska.pl/abramczyk-polonia-zremisowala-w-poznaniu-zobacz-zdjecia-z-pierwszego-finalu-o-pge-ekstralige/