Kryminalni ze Śląska zatrzymali Słowaka ściganego za zlecenie zabójstwa na Ukrainie
W Częstochowie zatrzymano 56-letniego obywatela Słowacji, którego szukano na podstawie czerwonej noty Interpolu. Mężczyzna jest łączony ze zleconym zamachem na Ukrainie, gdzie ofiara przeżyła mimo kilku strzałów. Zatrzymany ma zostać wydany Ukrainie.
Zatrzymania dokonali funkcjonariusze Wydziału Kryminalnego Komendy Wojewódzkiej Policji w Katowicach, działając razem z Komisariatem Policji III w Częstochowie. W ich ręce trafił 56-letni Słowak. Mężczyzna był już wcześniej ścigany czerwoną notą Interpolu, a ujęto go na terenie Częstochowy.
Sprawa ma swoje źródło na Ukrainie. Z ustaleń wynika, że Słowak przyjął zlecenie zabicia człowieka w tym kraju i miał za to dostać pieniądze. Zamach nie zakończył się śmiercią: osoba, którą wskazano jako cel, przeżyła, mimo że w jej stronę padło kilka strzałów. Informacje o poszukiwanym pochodziły od ukraińskich służb. Po zatrzymaniu 56-latek ma zostać przekazany Ukrainie.
Doniesienia nie są zgodne co do tego, jak określić rolę zatrzymanego. W części z nich mowa jest jedynie o tym, że otrzymał zlecenie zabójstwa. Inna wersja mówi o poszukiwaniach za udział w usiłowaniu zabójstwa na zlecenie. Jedno ze źródeł idzie najdalej i nazywa mężczyznę wprost płatnym zabójcą, który miał wykonać zlecenie. Żadna z relacji nie wyjaśnia, czy to on oddał strzały, kto był zleceniodawcą ani kim jest pokrzywdzony. Nie podano też daty zamachu ani daty zatrzymania.
W szerszym ujęciu to przykład sprawy, w której przestępstwo popełnione na Ukrainie doprowadziło do zatrzymania w Polsce — na podstawie danych przekazanych przez ukraińskie służby i noty Interpolu.