Kierowca polskiego autokaru z zarzutami po wypadku na Węgrzech, sąd go aresztował
Węgierski sąd w Miszkolcu zdecydował o miesięcznym areszcie dla kierowcy polskiego autokaru, który uległ wypadkowi na Węgrzech.
Mężczyzna usłyszał zarzut nieumyślnego spowodowania wypadku ze śmiercią wielu osób, a decyzja o areszcie zapadła we wtorek 18 sierpnia. Według jednej z relacji o zatrzymaniu i zarzucie poinformował prokurator z Prokuratury Rejonowej w Miszkolcu, o czym poinformowała rzecznik krośnieńskiej prokuratury okręgowej Marta Kolendowska-Matejczuk. Krośnieńska prokuratura wystąpiła do Ministra Sprawiedliwości-Prokuratora Generalnego o przejęcie ścigania od Węgier. Według jednej z relacji drugi kierowca autokaru, Grzegorz Wojtoń, zdementował teorie o przyczynach zdarzenia, a pełnomocnik Roberta przekazał oświadczenie, że kierowca zdaje sobie sprawę z powagi skutków.