Kierowca polskiego autokaru z Węgier odmówił wyjaśnień. Jest śledztwo w Krośnie
Polski kierowca autokaru, który uległ wypadkowi na Węgrzech, został przesłuchany w charakterze podejrzanego i odmówił złożenia wyjaśnień. Policja przekazała, że był trzeźwy. Równolegle śledztwo w sprawie katastrofy lądowej prowadzi Prokuratura Okręgowa w Krośnie.
Kierowca polskiego autokaru, który uległ wypadkowi na autostradzie w regionie Borsod-Abauj-Zemplen, ma na Węgrzech status podejrzanego. Przesłuchanie już się odbyło, ale śledczy nie usłyszeli od niego relacji ze zdarzenia. Rzecznik Prokuratury Rejonowej w Tiszaújváros dr Tamás Barkó ujął to krótko: „Skorzystał on z prawa do odmowy zeznań". Węgierska prokuratura potwierdza, że mężczyzna do tej pory nie przedstawił swojej wersji wydarzeń. Autokarem podróżowali polscy pielgrzymi.
Badania nie wykazały u kierowcy alkoholu — rzecznik policji regionu Borsod-Abauj-Zemplen Attila Janasóczki poinformował, że mężczyzna był trzeźwy. Wskazał zarazem, że podejrzenie dotyczy nieumyślnego doprowadzenia do wypadku drogowego, którego następstwem była masowa katastrofa i śmierć ludzi.
Sprawą zajmuje się także polski wymiar sprawiedliwości. Prokuratura Okręgowa w Krośnie wszczęła śledztwo dotyczące spowodowania katastrofy lądowej, a jej prokurator pojechał do Miszkolca — przekazała Marta Kolendowska-Matejczuk z tej jednostki. 16 sierpnia śledczy z Krosna skierowali na Węgry Europejski Nakaz Dochodzeniowy: chodzi o zabezpieczenie dokumentacji katastrofy, a następnie o jej przekazanie stronie polskiej.
Dowodów może przybyć. Zapisy z inteligentnego tachografu pozwalają odtworzyć pracę kierowcy nawet z 30 dni poprzedzających zdarzenie, bo urządzenie rejestruje zarówno przebieg jazdy, jak i aktywność osób za kierownicą. O dokumentację przewoźnika i pojazdu oraz o dane z czarnych skrzynek pytany był wiceminister infrastruktury Stanisław Bukowiec.
Opisy zarzucanego czynu nie są w dostępnych relacjach jednakowe. Raz mowa o nieumyślnym spowodowaniu wypadku prowadzącego do masowej katastrofy ze skutkiem śmiertelnym, gdzie indziej — o spowodowaniu wypadku drogowego ze skutkiem śmiertelnym, bez tego rozszerzenia. Rozchodzi się też wskazanie, kto przesłuchiwał kierowcę: w jednej wersji robiła to policja, w innej organ śledczy w postępowaniu prokuratorskim.
Warto pamiętać, że katastrofa uruchomiła szerszą debatę o zaostrzaniu przepisów. W części komentarzy pada jednak teza, że u źródeł takich zdarzeń leżą przede wszystkim pieniądze i brak nowoczesnych systemów bezpieczeństwa w przestarzałym taborze, a nie same regulacje.
Na podstawie
- Autokult.pl
- Interia Motoryzacja
- Onet Wiadomości
- WP Wiadomości
- https://wiadomosci.onet.pl/rzeszow/wypadek-polskich-pielgrzymow-na-wegrzech-jest-ruch-prokuratury-z-krosna/qwflfq6
- https://wiadomosci.wp.pl/katastrofa-polskiego-autokaru-na-wegrzech-jest-komunikat-prokuratury-7319437899745472a
- https://motoryzacja.interia.pl/wiadomosci/bezpieczenstwo/news-prawda-o-wypadku-na-wegrzech-niemcy-czy-francuzi-w-takich-ni,nId,23530084
- https://wiadomosci.onet.pl/kraj/tragiczny-wypadek-polskiego-autokaru-na-wegrzech-nowe-informacje-o-kierowcy/r2vhlf0